Drogi pamiętniku, Dziś wieczorem mój mąż, Antoni Nowak, stanął przede mną pod biurem w Poznaniu, jakby czekał tam przez cały dzień. Wyszłam na zewnątrz, poprawiając pasek torebki na ramieniu. Wieczór był ciepły, myślałam o herbacie z cytryną i o ciszy. Zamiast ciszy dostałam męża z kamienną twarzą. — Cześć — powiedziałam. — Co za niespodzianka. […]