Żadnej magii Nowy Rok zbliżał się do mnie niczym rozpędzony pociąg i parł z taką mocą, iż aż brakowało mi tchu. Czułam się jakbym stała na peronie bez biletu, wiedząc, iż nic z tego nie będzie: szczęścia nie ma, nastroju świątecznego też nie i nigdy już nie będzie. Po co ja w ogóle kogokolwiek zaprosiłam? […]