Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. To jedna z największych od lat zmian w systemie walki z fałszowaniem
żywności. Nowe przepisy mają jeszcze lepiej chronić kupujących
żywność przed oszustwami. Państwo zajrzy także do e-sklepów i mediów społecznościowychProjekt wprowadza do polskiego prawa definicję oszustwa żywnościowego. Będzie nim celowe wprowadzanie do sprzedaży fałszywych produktów w celu osiągnięcia korzyści mają
tkowej.Na liście rzeczy uznawanych za sfałszowane są się m.in. podawanie nieprawdziwego kraju pochodzenia, skład produktu i manipulowanie terminami przydatności do spożycia. Zakazane będzie także podawanie nieprawdziwych informacji o sposobie
produkcji.Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) będzie mogła kontrolować nie tylko etykiety produktów. Kontrolerzy wezmą również pod lupę sklepy internetowe, strony producentów, reklamy, materiały promocyjne, ulotki i publikacje w sieci i mediach społecznościowych. Administratorzy stron internetowych będą zobowiązani do udostępniania danych pozwalających zidentyfikować podmioty sprzedające żywność za pośrednictwem tych serwisów. Ma to utrudnić ukrywanie się nieuczciwych sprzedawców. Kontrolerzy jakości handlowej z nowymi uprawnieniamiJeżeli podane informacje zostaną uznane za wprowadzające klientów w błąd, inspekcja będzie mogła rozpocząć postępowanie i nakazać ich zmianę lub opublikowanie
sprostowania.IJHARS otrzyma dodatkowe narzędzia do wykrywania prób omijania kontroli importowanej żywności, zwłaszcza gdy produkty są sprowadzane w małych partiach lub deklarowane w sposób budzący wątpliwości. Nowelizacja przewiduje odpowiedzialność karną za oszustwa żywnościowe. Na liście są:grzywny, kara ograniczenia wolności, kara pozbawienia wolności. Najwyższe sankcje mają dotyczyć przypadków dotyczących produktów o znacznej wartoś
ci.Co na zmianie prawa zyskają klienci?Przede wszystkim większą pewność, iż informacje na etykietach są prawdziwe, bo wykrywanie fałszywych oznaczeń pochodzenia stanie się łatwiejsze. Po drugie większą kontrolę nad ofertami żywności sprzedawanej przez internet. Wreszcie skuteczniej będzie można ścigać firmy wprowadzające klientów w błąd.