Jeśli ktoś kiedyś nie wyda albumu ze zdjęciami, na których Céline Dion przemyka z samochodu do paryskiego hotelu (i vice versa), będzie to naprawdę zmarnowana okazja. Od kilku tygodni artystka dwoi się i troi, by urządzać zgromadzonym przed wejściem fanom pokaz mody, a zarazem dawać popis euforii życia i dystansu do siebie. Chętnie reaguje na zaczepki i entuzjastyczne okrzyki wielbicieli, przy okazji prezentując pełen przekrój zjawiskowej garderoby.