Wywiad z Paulem Tibbetsem o Hiroszimie: „Zrobiłbym to ponownie” [2001]

W wieku 29 lat Paul Tibbets został wybrany do pilotowania bombowca B-29.
– Miałem więcej doświadczenia z B-29 niż ktokolwiek inny.
Był to największy, najszybszy i najwyżej latający bombowiec swoich czasów.
– Pomyślałem: chłopie, cieszę się, iż mi go dali. Potrafię to zrobić i to zrobię. A robiąc to, mogę odebrać trochę żyć, ale uratuję znacznie więcej. Ta myśl kierowała mną przez cały czas.
5 sierpnia 1945 roku, kosztem 2 miliardów dolarów, wojsko USA zaprezentowało bombę atomową ważącą 9700 funtów. Ze względu na jej wagę musiała zostać załadowana dzięki specjalnego szybu ładunkowego.
Tuż przed startem Tibbets kazał namalować na nosie samolotu imię swojej matki – Enola Gay. Załoga zrobiła ostatnie zdjęcie przed startem. Jej członkowie otrzymali tabletki z cyjankiem na wypadek, gdyby zostali pojmani.
6 sierpnia 1945 roku Enola Gay opuściła wyspę Tinian. Miała przeprowadzić najbrutalniejszy akt w historii.
– To był najbardziej nudny lot, jaki kiedykolwiek odbyłem, bo nic nie poszło źle.
Dwanaście godzin i 15 minut później z nieba miała spaść ognista kula śmierci.
– Niebo przede mną rozbłysło jak coś, czego nigdy wcześniej nie widziałeś. I wtedy, bach, uderzyła nas fala uderzeniowa.
Tibbets gwałtownie przechylił samolot, aby uciec przed eksplozją. Miał tylko 41 sekund, aby oddalić się o 16 kilometrów. Pierwsza fala uderzeniowa wywołała na pokładzie przeciążenie wynoszące dwa i pół G.
– Tak, to był niezły kopniak w tyłek.
Tibbets miał na sobie gogle spawalnicze, które miały chronić jego oczy przed błyskiem eksplozji. Zdał sobie jednak sprawę, iż nie widzi przez nie znajdującej się przed nim tablicy przyrządów, więc je zdjął.
Było jednak coś, czego nie mógł uniknąć – promieniowanie. Jak twierdził, adekwatnie czuł jego smak w ustach.
– Skręcałem, kiedy to się stało. Potem poczułem ten smak. To było jak gryzienie metalu.
– Mówię wszystkim, iż to było jak włożenie kawałka metalu do ust, no wiesz, jak lizak.
Dwadzieścia dwie tony trotylu miały uderzyć w Hiroszimę. W tym rzadkim wywiadzie filmowym, przeprowadzonym tydzień po bombardowaniu, Tibbets opisał to, co zobaczył na własne oczy.
– Zobaczyliśmy pod nami chmurę wrzącego pyłu i gruzu, z tym ogromnym grzybem na szczycie.
Pod nią kryły się ruiny miasta Hiroszima. Temperatura w centrum bomby osiągnęła 120 milionów stopni. Zginęło 70 tysięcy ludzi.
Wojna się skończyła, ale umieranie nie. Choroba popromienna miała zabić tysiące kolejnych osób.
– Pytano mnie wprost: czy zrobiłbym to ponownie? Gdybym znalazł się w tych samych okolicznościach, nie wahałbym się ani chwili. I ani razu nie zarwałem przez to nocy.
Pięćdziesiąt sześć lat po tym, jak USA zrzuciły bombę atomową, debata nad słusznością tej misji wciąż trwa. Misji, która na zawsze zmieniła oblicze wojny i pokazała, jak potężną siłę niszczycielską człowiek jest w stanie stworzyć.
W Columbus, Kevin Landers, 10TV Eyewitness News.
https://rumble.com/v7ffa60-wywiad-z-paulem-tibbetsem.html


![Radykalna reinterpretacja ewolucji człowieka [2007]](https://wybudzeni.com/wp-content/uploads/2026/09/Radykalna-reinterpretacja-ewolucji-czlowieka-%E2%80%93-Czaszki-hominidow.jpg)





