W tamtych dawnych czasach wieczór w restauracji Złoty Brzeg wydawał się idealny. Kryształowe kieliszki błyszczały w ciepłym, złocistym świetle świec. Przy oknie z widokiem na Wisłę cicho grały skrzypce. Kelnerzy przesuwali się bezszelestnie niczym cienie, a goście rozmawiali półgłosem tak, jak to robią ludzie przyzwyczajeni do eleganckich miejsc i dyskretnych sekretów. Przy centralnym stoliku siedziała […]