Wypełniacz w tubce kusi efektem bez igieł. Jest jednak jeden haczyk

miumag.pl 2 godzin temu
Jeszcze do niedawna wypełniacze – całkiem słusznie – kojarzyły się głównie z gabinetami medycyny estetycznej. Dziś coraz częściej, głównie za sprawą mediów społecznościowych, wiele marek obiecuje podobne rezultaty, które można uzyskać bez wychodzenia z domu. Czy wypełniacz w tubce faktycznie może działać jak profesjonalny zabieg? Sprawdziłam, co kryje się za jednym z najgłośniejszych trendów w pielęgnacji skóry.


W tym artykule przeczytasz:

czym jest wypełniacz w tubce,
jak działają kosmetyki określane jako „filler”,
które składniki odpowiadają za efekt wygładzenia,
czy krem może zastąpić zabieg z kwasem hialuronowym,
dla kogo takie produkty mają największy sens,
jak odróżnić marketing od rzeczywistych efektów.


Polecamy: Działa na zmarszczki jak „botoks w tubce”, a kosztuje grosze. Ta apteczna metoda to hit


Pamiętaj, iż artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej ani dermatologicznej.


Wypełniacz w tubce robi furorę. Co naprawdę potrafi?


Co tak naprawdę kryje się pod nazwą wypełniacz w tubce? Najczęściej to kosmetyk przeznaczony do wygładzenia zmarszczek i ogólnej poprawy wyglądu skóry. Może mieć formę kremu, serum, emulsji czy choćby formuły punktowej, nakładanej na konkretne miejsca, takie jak okolice oczu, czoło czy bruzdy nosowo-wargowe.
Muszę przyznać, iż już samo określenie „wypełniacz w tubce” sugeruje działanie podobne do profesjonalnych wypełniaczy. Jednak w praktyce – jak możesz się zresztą domyślać – to głównie hasła marketingowe, a kosmetyk służy głównie do pielęgnacji. Jego zadaniem jest przede wszystkim poprawa wyglądu skóry oraz zmniejszenie widoczności drobnych zmarszczek.


fot. Instagram @hannaschonberg


Jak działa taki kosmetyk? To te składniki odpowiadają za efekt „wypełnionej” skóry


Producenci tzw. wypełniaczy w tubce wykorzystują zwykle kilka mechanizmów jednocześnie, aby zapewnić wielowymiarowe działanie i efekty widoczne gołym okiem.


Natychmiastowe wygładzenie skóry


To efekt, który można zauważyć choćby już po pierwszej aplikacji. Wszystko za sprawą silikonów, specjalnych polimerów i składników rozpraszających światło. To właśnie one tworzą na powierzchni skóry cienką warstwę, dzięki której zmarszczki wydają się płytsze, a cera wygląda na gładszą. Podobny efekt zapewnia wysokiej jakości baza pod makijaż.


Intensywne nawilżenie


W składach wypełniaczy w tubce znajdziesz między innymi kwas hialuronowy, glicerynę, betainę czy pantenol. Wymienione składniki nawilżające wiążą wodę w naskórku, dzięki czemu skóra staje się bardziej napięta i gładsza, a drobne linie wynikające z przesuszenia – niewidoczne.


Poprawa wyglądu i kondycji skóry


Nowoczesne wypełniacze do użytku domowego coraz częściej zawierają dodatkowe składniki aktywne, które wspierają procesy regeneracyjne. To np. retinol, peptydy, witamina C czy ceramidy. Ich regularne stosowanie może poprawiać elastyczność skóry, wspierać produkcję kolagenu i wygładzać drobne zmarszczki.


fot. Instagram @hannaschonberg


Wypełniacz w tubce vs. kwas hialuronowy w gabinecie – czy naprawdę działają podobnie?


To pytanie przyszło mi do głowy od razu, gdy zobaczyłam na TikToku kolejne filmy zachwalające wypełniacze w tubce. Czy tego typu formuły naprawdę działają podobnie do wypełniania kwasem hialuronowym w gabinecie? Krótka odpowiedź brzmi: nie do końca. Kosmetyk do domowej pielęgnacji nie jest w stanie odtworzyć efektu zabiegu medycyny estetycznej. Nie wymodeluje owalu twarzy, nie wypełni głębokich bruzd i nie uniesie „opadających” tkanek tak, jak robi to preparat podawany iniekcyjnie.


To nie oznacza, iż w ogóle nie działa. Regularne stosowanie wypełniacza w tubce może natomiast:

poprawić poziom nawilżenia,
wygładzić powierzchnię skóry,
zmniejszyć widoczność drobnych zmarszczek,
zapewnić efekt wypoczętej, promiennej cery,
poprawić wygląd makijażu.


Nie każdy zobaczy taki sam efekt. Te osoby skorzystają najbardziej


Zastanawiasz się, czy warto zainwestować w wypełniacz w tubce? To zależy. Najwięcej korzyści stosowania zauważą osoby, które mają odwodnioną skórę i widoczne pierwsze oznaki starzenia, zmagają się z drobnymi zmarszczkami wokół oczu i ust, a także chcą poprawić jędrność.
Z kolei znacznie słabsze rezultaty osiągną osoby z głębokimi zmarszczkami i widocznie opadającym owalem twarzy. W takiej sytuacji o wiele lepszym rozwiązaniem jest umówienie się na konsultację w gabinecie medycyny estetycznej.


fot. Instagram @hannahjuneva


Dlaczego kobiety oszalały na punkcie „wypełniacza w tubce”?


Nic dziwnego, iż internet oszalał na punkcie wypełniacza w tubce. Obietnica jest prosta: gładka, promienna cera bez igieł i bólu. Do tego choćby pod marketingowymi hasłami kryje się skuteczne działanie – nawilżenie skóry, optyczne wygładzenie i zmniejszenie widoczności drobnych linii. Jednak pamiętaj, iż jeżeli oczekujesz efektu „wow” jak po wypełnianiu kwasem hialuronowym – choćby najdroższa tubka tego nie zrobi.


Zobacz też: Zmarszczki nie mają szans? Viralowy „botoks w kremie” rozpala internet do czerwoności


Pytania i odpowiedzi
Czy wypełniacz w tubce naprawdę działa?
Tak, ale przede wszystkim nawilża skórę i optycznie wygładza drobne zmarszczki.
Czy wypełniacz w tubce zastępuje kwas hialuronowy?
Nie, ponieważ nie jest w stanie odtworzyć efektów profesjonalnego zabiegu medycyny estetycznej.
Kto powinien sięgnąć po wypełniacz w tubce?
Najlepiej sprawdzi się u osób z odwodnioną skórą, pierwszymi oznakami starzenia i drobnymi zmarszczkami.


Zdjęcie główne: Instagram @hannaschonberg
Idź do oryginalnego materiału