Wynocha! ryknął Bartek. Ty co, synku… teściowa próbowała się podnieść, łapiąc się brzegu stołu. Nie jestem żadnym synkiem! Bartek złapał jej torbę i cisnął ją w korytarz. Żeby mi tu choćby twój duch nie zagościł! Wynocha! powtórzył Bartek z wściekłością. Maria aż podskoczyła ze strachu. Przez sześć lat ich małżeństwa nie słyszała go w takim […]