Wyjście ciotki W tym nie pójdziesz powiedział Wiktor, choćby się nie odwracając. Stał przy lustrze w przedpokoju i poprawiał krawat, ciemnogranatowy, jedwabny, kupiony w zeszłym miesiącu za sumę, o której Wanda dowiedziała się przypadkiem, szukając paragonu od lodówki. Mówię poważnie. Wiktor, to jubileusz twojej firmy. Dziesięć lat. Jestem twoją żoną. No właśnie. Wreszcie na nią […]