Wygaszanie DPS

naszdziennik.pl 32 minut temu
Jest projekt ustawy, który ma na celu wygaszanie domów pomocy społecznej dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w całej Polsce. Ta ustawa nie była w żaden sposób konsultowana z jakimkolwiek dyrektorem domu pomocy społecznej o podobnym profilu jak nasz. Pierwsze spotkanie miało miejsce dopiero 10 kwietnia, kiedy faktycznie jako fachowcy i praktycy merytorycznie stanęliśmy w obronie domów opieki, pokazując iż ta ustawa nie ma żadnego umocowania w życiu – mówiła w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja s. Karolina Blok CSSE, dyrektor Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Kamieniu Krajeńskim.– Brak specjalistycznych rodzin zastępczych czy możliwości wsparcia w środowisku dla tych rodzin – szczególnie mówimy o rodzinach i o dzieciakach do 18. roku życia. Państwo nie jest przygotowane na tę chwilę, żeby taką ustawę wprowadzić – zwróciła uwagę dyrektor DPS dla Dzieci i Młodzieży w Kamieniu Krajeńskim.Siostra zakonna podczas konsultacji z rządem zwróciła się do ministerstwa o pomoc w realizacji założeń ustawy, skoro rządzący twierdzą, iż domy opieki są do tego przygotowane. Odzew był zerowy.– Staram się również prywatnie szukać wszelkich fundacji, stowarzyszeń, żeby realnie przyjść tym ludziom z pomocą. I to jest chyba najbardziej ewidentny obraz pokazujący, iż budowaliśmy dom od dachu, pomijając bardzo istotny fundament. Najbardziej niepokojące jest to, iż mówię o rodzinach poniekąd naprawdę zapomnianych, które nie wiedzą za bardzo, jak się poruszać w obszarze opieki społecznej i gdzie szukać pomocy – mówiła s. Karolina Blok CSSE.Wbrew fałszywej dychotomii kreowanej przez rządowy projekt, należy zaznaczyć, iż do domów pomocy społecznej trafiają dzieci również z rodzin zastępczych. Niekiedy choroba dziecka jest tak poważna, iż rozbija funkcjonowanie domu i oddanie go pod opiekę specjalistycznego personelu w domu opieki jest najlepszym rozwiązaniem. Niestety liczba miejsc w DPS również nie jest nieograniczona. To z kolei prowadzi do dramatów.– Jako praktycy też zauważamy, iż na siłę szuka się rodzin zastępczych, gdzie potem po jakimś czasie nasze dzieciaczki wracają do naszych domów. Takim bolesnym przykładem jest mój mieszkaniec, co do którego za wszelką cenę próbowano udowadniać, iż my wszystkie siostry się mylimy, iż to nieprawda, iż dziecko zdrowe przebywa w domu pomocy społecznej […]. Były panie radne, które za wszelką cenę chciały pokazać, choćby nasyłając media, iż dziecko zdrowe przebywa w domu pomocy społecznej. Okazało się, iż było w rodzinie adopcyjnej. Z bólem w sercach stwierdzam, iż tam doszło do przemocy. Dzisiaj jest w rodzinie zastępczej, ale najbardziej bolesna jest historia, iż dzisiaj rodzina zastępcza do mnie dzwoni, błagając abym go z powrotem do mojego domu przyjęła. To dziecko, o które bardzo mocno walczyłam, żeby nie zostało złamane. Trudno jest się z tym pogodzić – podkreślała dyrektor DPS dla Dzieci i Młodzieży w Kamieniu Krajeńskim.Pomysł rządzących, wywracający do góry nogami dotychczasowy system pomocy niepełnosprawnym dzieciom, może spowodować zatem, iż najbardziej potrzebujący pozostaną bez wsparcia – podaje radiomaryja.pl.
Idź do oryginalnego materiału