Wszystko zaczęło się od telefonu od sąsiadki mojej mamy. Cześć, Amelko. Dzień dobry, pani Jadwigo odpowiedziałam zaskoczona. Jak żyjecie? Jak dzieci? dopytywała dalej. Wszystko dobrze, dziękuję odrzekłam, lekko już zaniepokojona. Nie wierzyłam, iż sąsiadka dzwoni tylko po to, by pogawędzić o naszej codzienności. Intuicja mnie nie zawiodła. Amelio, dawno byłaś u mamy? zapytała cicho. Zalała […]