Zeszyt z codziennych spraw, październik Weroniko, otwórz natychmiast! Wiemy, iż jesteś w środku! Basia widziała światło w oknie! Obwiązywałam właśnie pęd eustomy do drewnianego palika. Dłonie całe miałam w zielonych smugach, fartuch zabłocony. Podniosłam głowę i zobaczyłam przez zaparowane szyby warsztatu dwa sylwetki. Niemal od razu rozpoznałam jedną z nich szerokie ramiona, wyrazista fryzura w […]