Dziennik: „Wracaj i opiekuj się” Weroniko, otwórz natychmiast! Wiemy, iż jesteś w środku! Małgosia widziała światło w oknie! Właśnie wiązałam gałązkę eustomy do drewnianego palika. Moje ręce były umazane zielonym sokiem, fartuch ziemią. Podniosłam wzrok na przeszklone drzwi pracowni. Przed nimi stały dwie postacie. Jedną rozpoznałam od razu, choćby przez zaparowaną szybę. Szerokie ramiona, farbowane […]