Wira smażyła kotlety, gdy do kuchni wszedł mąż. – Wiro, musimy porozmawiać – rzekł stanowczo Igor. – Mów – odrzekła żona. – Może usiądziesz i posłuchasz? – w głosie Igora zabrzmiała niecierpliwość. – Muszę cały czas patrzeć na kotlety – odpowiedziała żona. – Co chciałeś mi powiedzieć? – Igor się potknął, ledwo dobierając słowa. – Spotkałem inną kobietę… odchodzę od ciebie! – Gratuluję ci. I bardzo się cieszę za ciebie! – spokojnie powiedziała Wira. – Co masz na myśli, gratuluję? Czy cieszę się z ciebie? – mąż spojrzał zaskoczony. Ale Igor choćby nie mógł sobie wyobrazić, co Wira w tej chwili zamierzała.

naszkraj.online 3 tygodni temu
Jadwiga smażyła kotlety, gdy nagle do kuchni wpadł jej mąż. Jadwigo, musimy pogadać rzekł stanowczo Marek. gadaj, odrzekła, nie odrywając ręki od patelni. Może usiądziesz i posłuchasz? w głosie Marka zabrzmiało niecierpliwe westchnienie. Nie mogę przestać patrzeć na kotlety odparła żona. Co chcesz mi powiedzieć? Marek nabrał się odwagi, ledwo znajdując słowa. Ja zaciął się, […]
Idź do oryginalnego materiału