Różowy jogurt, czerwień szminki czy ulubione słodycze – ich intensywny kolor rzadko jest dziełem przypadku lub samych owoców. Za głębią tej barwy stoi niepozorny dodatek E120, którego pochodzenie wywołuje u wielu konsumentów niemały szok. Okazuje się bowiem, iż powszechnie zjadamy go od lat. Ekspertka wyjaśnia, skąd dokładnie bierze się ten pigment i czy jego obecność w składzie powinna budzić nasz niepokój.