Wietnamka wypowiedziała się o Polakach. Zazdrości nam trzech rzeczy. "Macie to w DNA"

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Czego zazdroszczą nam obcokrajowcy? Okazuje się, iż możemy pochwalić się cechami i umiejętnościami, których próżno szukać u innych narodów. Przekonała się o tym pewna Wietnamka, która dziś mieszka w Polsce. Bez wahania wskazała trzy rzeczy, które szczególnie ją zachwyciły. O czym mowa?
Jones pochodzi z Wietnamu, ale od pewnego czasu mieszka w Warszawie i coraz lepiej poznaje codzienność nad Wisłą. Swoimi obserwacjami dzieli się w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje życie z perspektywy osoby "z zewnątrz". Na profilu @ngoc.jones opublikowała nagranie, które gwałtownie przyciągnęło uwagę internautów. Opowiedziała o tym, czego zazdrości Polakom. Lista jest krótka, ale konkretna i daje do myślenia.

REKLAMA







Zobacz wideo "Gwiazd na miarę Grażyny Torbickiej już nie będzie". Marcin Prokop w "Z bliska"



Czego zazdroszczą nam obcokrajowcy? Wietnamka wymieniła trzy rzeczy
Pierwsze, co przykuło uwagę Jones, to taniec. I nie chodzi o profesjonalne układy, tylko o zwykłe sytuacje, które są u nas niemal oczywiste. Wesela, imprezy rodzinne, choćby spontaniczne wyjścia ze znajomymi. Jak sama przyznała, świetnie się ruszamy i robimy to z naturalną swobodą, której trudno się nauczyć z kursów czy tutoriali. - Jakbyście mieli taniec w DNA - wyjaśniła w swoim filmie.
Z dystansem opowiedziała też o własnych próbach odnalezienia się na parkiecie. - Stoję jak słup i nie wiem, co zrobić z rękami, nogami, twarzą - przyznała, pokazując, iż różnice kulturowe potrafią ujawniać się w najmniej oczywistych momentach. W nadwiślańskim kraju taniec jest częścią spotkań, czymś, co pojawia się naturalnie i nie wymaga specjalnego przygotowania.
Drugim elementem, który zwrócił jej uwagę, jest wygląd. Wietnamka spojrzała na Polaków przez pryzmat azjatyckich standardów urody i wyliczyła cechy, które szczególnie się wyróżniają. - Pełne usta, wąski nos, jasna cera, długie nogi - mówiła. Podkreśliła też, iż naprawdę wiele osób w Polsce wpisuje się w ten kanon.
Zachwyciło ją też to, jak reagujemy na inność. Z relacji Jones wynika, iż komplementy i otwartość sprawiają, iż łatwiej poczuć się swobodnie. To doświadczenie zmieniło jej podejście do własnego wyglądu i pozwoliło spojrzeć na niego z większym dystansem.



Na koniec pojawił się temat, który w Polsce wywołuje uśmiech niemal automatycznie. Chodzi o kuchnię, a dokładniej wypieki. - Wy potraficie piec - powiedziała wprost. Była zdziwiona, iż dla wielu osób to zupełnie normalna umiejętność. Domowe ciasta, drożdżówki czy serniki to coś, co często pojawia się bez większej okazji.
Jak przyznała, polskie słodycze okazały się dla niej "niebezpiecznie dobre". W pierwszym roku pobytu przybrała kilka kilogramów, bo trudno było im się oprzeć. Zdradziła też, iż sama nie ma do tego ręki i często kończy z przypalonym wypiekiem. W jej oczach to kolejna rzecz, która w Polsce wydaje się naturalna, a gdzie indziej wcale taka nie jest.
W komentarzach pod nagraniem gwałtownie pojawiły się głosy, które potwierdzają jej obserwacje. Jedni pisali o weselach, na których "nóżki same idą do tańca", inni zwracali uwagę na długą tradycję pieczenia chleba i jego symboliczne znaczenie. Okazuje się, iż to nie tylko jej spojrzenie, ale coś, co wiele osób widzi podobnie.






Czego Amerykanie zazdroszczą Polaków? Tu lista jest całkiem długa
Dobrym przykładem jest tempo życia i dostęp do przestrzeni. W wielu miastach w Stanach Zjednoczonych zwykłe wyjście na spacer wcale nie jest takie proste. Często brakuje chodników, parków albo bezpiecznych tras. W Polsce wygląda to inaczej. Wystarczy wyjść z domu i po kilku minutach można trafić do parku czy lasu, gdzie da się iść przed siebie.



Podobnie wygląda kwestia jedzenia. Świeże pieczywo, warzywa z targu czy lokalne produkty można kupić praktycznie wszędzie i nie wymagają dużych wydatków. W USA zdrowa żywność bywa znacznie droższa, dlatego część osób z konieczności sięga po produkty wysoko przetworzone. Są po prostu tańsze.
Różnice widać też w systemie pracy i odpoczynku. Europejskie podejście do urlopu, w tym płatne dni wolne, dla wielu Amerykanów pozostaje trudne do wyobrażenia. W Polsce kilkutygodniowy urlop w ciągu roku to standard, a przerwa od pracy jest czymś naturalnym. Za oceanem często wygląda to inaczej.


Do tego dochodzi komunikacja i codzienne przemieszczanie się. W polskich miastach transport publiczny jest powszechny i pozwala funkcjonować bez samochodu. W wielu regionach USA brak takiej infrastruktury sprawia, iż auto staje się koniecznością. To z kolei wpływa na styl życia i ogranicza spontaniczność.
Zestawiając te obserwacje z tym, co zauważyła Wietnamka, widać pewien wspólny mianownik. Chodzi o rzeczy, które są częścią codzienności i nie wymagają większego wysiłku. Taniec na weselu, domowe ciasto czy spacer po okolicy. Dopiero spojrzenie z zewnątrz pokazuje, iż naprawdę mamy powody do dumy. Co według ciebie najbardziej wyróżnia Polaków? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału