WIERSZE BIAŁE I WOLNE • ,,Ranczo"

osme-pietro.pl 12 godzin temu
cysorz to ma klawe życie*

Zwieźli mnie z pierwszego piętra kamienicy,
na krześle przymocowanym taśmą klejącą
do składanego wózka transportowego,
nieogumionego trójkółkowca.

Podczas głośnego przejazdu dodawałem otuchy ekipie,
gadając jak jak po głupim Jasiu przed operacją:
szkoda, iż nie można zmieniać pozycji.

Na weselu syna, podczas rozmowy z siostrzenicami i bratanicą,
będącymi mentalnym przedłużeniem nieżyjącej mamy,
wspomniałem o córce.

Kupiła mi buty na opuchnięte nogi w rozmiarze jak na dorosłego słonia,
I garnitur na lumpach dwadzieścia złotych za kilo z fastrygami,
plombami w kieszeniach, iż nie szło rąk wsadzić.
I grosza nie wzięła, jak rzadko który kochanek,
który się oddał kobiecie.

____________________________
*Ballada o cysorzu. Tadeusz Chyła

Statystyki: autor: Strood — 13 lip 2026, 14:24


Idź do oryginalnego materiału