Wielki Post bez nudy? Maciek i Ilona z „Rybnego u Krewety” pokazują, jak zrobić z ryb kulinarny hit w Nowym Sączu!

miastons.pl 3 godzin temu

Wielki Post dla wielu mieszkańców Nowego Sącza zaczyna się od prostego postanowienia: „w piątek będzie ryba”. Ale coraz częściej widać, iż ten okres staje się czymś więcej niż tylko tradycją – to czas zmian w kuchni, zdrowych decyzji i małych kulinarnych wyzwań. Rybne dania wracają na stoły nie tylko w piątki, a klienci szukają produktów, które są szybkie, wartościowe i po prostu smaczne. O tym, jak wygląda „rybny sezon” przed Wielkim Postem, jakie produkty robią furorę, dlaczego ryba to jedna z najlepszych decyzji żywieniowych oraz jak zrobić sobie własne „rybne wyzwanie” na 40 dni, rozmawiamy z Maćkiem i Iloną z „Rybnego u Krewety”.

miastoNS.pl: Wielki Post to w Nowym Sączu czas, kiedy ryby wracają na stoły. Czy u Was też widać ten moment, kiedy nagle „zaczyna się rybny sezon”? Klienci dopytują o jakieś propozycje wielkopostne?

Maciek (Rybny u Krewety): Ruch w sklepie mamy adekwatnie cały czas spory, ale faktycznie – w dni postne i przed świętami jest wyraźnie większy. Ludzie wtedy częściej wpadają, czasem choćby „na szybko”, bo wiedzą, iż ryba to klasyka. Co ciekawe, większość klientów ma już swoich faworytów i przychodzi zdecydowana – raczej nie trzeba ich długo przekonywać.

miastoNS.pl: Co możecie zaproponować klientom z okazji Wielkiego Postu? To dobra okazja do zmiany stylu życia i zdrowszego jedzenia?

Ilona: Na pewno świeże ryby – mamy naprawdę spory wybór, zarówno filetów, jak i tusz. I to są produkty, które mają świetne wartości odżywcze. Dużym zainteresowaniem cieszą się też ryby wędzone, bo to jest i szybkie, i zdrowe. To dobre źródło białka, omega-3, witamin D, A, E i z grupy B. Jak ktoś chce jeść lżej, ale konkretnie, to ryby są idealne.

miastoNS.pl: Jak często warto jeść ryby, żeby faktycznie odczuć korzyści zdrowotne?

Maciek: Najlepiej regularnie. jeżeli ktoś je ryby raz na miesiąc, to raczej nie poczuje różnicy. Ale już przy dwóch porcjach tygodniowo organizm zaczyna to „łapać”. Po kilku tygodniach wiele osób zauważa, iż lepiej się czuje, ma więcej energii, poprawia się trawienie, skóra. A długofalowo to jest też ogromna korzyść dla serca i mózgu. To nie jest moda – to jest po prostu dobra dieta.

Ilona i Maciej dumnie prowadzą sklep „Rybny u Krewety” w Nowym Sączu przy ul. Paderewskiego 40

miastoNS.pl: Czy w ostatnim czasie widzicie, iż ludzie zaczęli bardziej świadomie wybierać produkty – pytają o skład, pochodzenie, sposób wędzenia, brak konserwantów?

Maciek: Zdecydowanie tak. Ludzie coraz częściej pytają o pochodzenie, o sposób obróbki, czy coś jest wędzone naturalnie, czy nie ma konserwantów. I bardzo dobrze. My zawsze tłumaczymy, iż wędzenie to tradycyjna metoda – bez ulepszaczy, bez chemii. Stawiamy na jakość i zdrowe produkty, bo to widać po klientach: oni już nie chcą „byle czego”.

miastoNS.pl: Jakie ryby są najlepsze dla osób, które chcą schudnąć lub jeść lżej, ale nie rezygnować ze smaku?

Ilona: Tak naprawdę każda ryba może być dobrym wyborem – wszystko zależy od tego, co kto lubi. Jedne są delikatniejsze, inne bardziej tłuste i intensywne, ale generalnie ryba to zawsze zdrowsza opcja niż typowy szybki obiad. I można to zrobić lekko, a przez cały czas smacznie.

miastoNS.pl: A co polecilibyście osobom, które trenują albo chcą zwiększyć ilość białka w diecie?

Maciek: Ryby są świetne dla osób aktywnych. To pełnowartościowe białko, dobre do budowania mięśni i regeneracji po treningu. No i do tego omega-3, które wspiera organizm i zmniejsza stany zapalne. Sportowcy często o to pytają i to naprawdę ma sens.

miastoNS.pl: Jakie ryby są idealne dla dzieci – takie, które są delikatne, smaczne i nie zrażają? Wasze dzieci zajadają ryby lub owoce morza?

Ilona: Tak, nasze dzieci są nauczone jedzenia ryb i owoców morza. Najbardziej lubią krewetki, miętusa i polędwiczki z dorsza. To delikatne smaki, które dzieciom dobrze „wchodzą” i nie zrażają.

miastoNS.pl: Z czym klienci mają największy problem? Czego najczęściej nie wiedzą przy wyborze ryb?

Maciek: Najczęściej pytają o ości. Ludzie chcą wiedzieć, które ryby są najłatwiejsze do jedzenia, zwłaszcza jak kupują dla dzieci albo na szybki obiad. To jest chyba najczęstsze pytanie, jakie słyszymy.

miastoNS.pl: Jakie dania lub produkty najlepiej sprawdzają się w okresie Wielkiego Postu dla osób zapracowanych – takich, które nie mają czasu gotować codziennie?

Maciek: Wtedy najlepiej schodzą gotowe ryby wędzone i pieczone. To jest szybkie, wygodne i nie trzeba nic kombinować. Wybór mamy duży, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Dziękujemy za rozmowę.

Materiał partnera.

Idź do oryginalnego materiału