Komunikat w sprawie owoców w marketach. Tych 4 choćby nie dotykaj

trybunalski.pl 1 godzina temu

Dane pochodzą z najnowszych analiz Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz organizacji PAN Europe.

Pestycydy w owocach pod lupą europejskich kontrolerów

Najnowszy raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności pokazuje, iż w 2024 roku przebadano ponad 125 tys. próbek żywności z całej Unii Europejskiej. Aż 98,8 proc. z nich spełniało obowiązujące limity pozostałości pestycydów. To wynik zbliżony do lat ubiegłych, co według EFSA potwierdza wysoki poziom zgodności żywności z unijnymi normami.

Jednocześnie szczegółowa analiza danych, na którą zwraca uwagę PAN Europe, pokazuje mniej optymistyczny obraz. W 41,6 proc. próbek owoców i warzyw wykryto ślady pestycydów, a w 25,5 proc. stwierdzono obecność więcej niż jednej substancji chemicznej jednocześnie. Oznacza to, iż co czwarty produkt trafiający na europejskie stoły zawiera tzw. koktajl pestycydowy.

Najwięcej pestycydów wykryto w popularnych owocach

Na liście produktów, w których najczęściej wykrywano pozostałości kilku substancji jednocześnie, znalazły się przede wszystkim pomarańcze, winogrona, truskawki oraz jabłka. To właśnie te owoce są regularnie spożywane przez dzieci i stanowią istotny element codziennej diety wielu rodzin.

Eksperci podkreślają, iż obecny system oceny bezpieczeństwa żywności analizuje każdą substancję osobno. jeżeli żadna z nich nie przekracza dopuszczalnego limitu, produkt zostaje uznany za bezpieczny. Problem polega na tym, iż przepisy nie oceniają pełnego wpływu jednoczesnego narażenia na kilka różnych związków chemicznych.

To właśnie ten mechanizm określany jest mianem efektu koktajlu. W praktyce oznacza on możliwość wzajemnego wzmacniania działania poszczególnych substancji, choćby jeżeli każda z osobna mieści się w granicach uznawanych za bezpieczne.

Neurotoksyczne substancje szczególnie groźne dla dzieci

Wśród wykrywanych substancji eksperci wskazują m.in. chloropiryfos i imidaklopryd. Część z nich została już objęta restrykcjami lub wycofana z użycia na terenie Unii Europejskiej, jednak przez cały czas bywa wykrywana w importowanych produktach lub pozostałościach po wcześniejszym stosowaniu.

To związki budzące szczególny niepokój ze względu na potencjalne działanie neurotoksyczne. Badania wskazują, iż mogą wpływać na rozwój układu nerwowego, a w przypadku dzieci oraz płodów oddziaływać na rozwój mózgu i funkcje poznawcze.

Organizacja PAN Europe apeluje o pilne zmiany w sposobie oceny ryzyka.

„Rodzice powinni w miarę możliwości wybierać dla dzieci produkty ekologiczne, zwłaszcza z grup najbardziej narażonych na zanieczyszczenie pestycydami” – wskazują eksperci organizacji.

Chemiczne pozostałości mogą szkodzić mikrobiomowi jelitowemu

Niepokojące wnioski przynoszą również badania naukowców z Uniwersytetu Cambridge. Zidentyfikowali oni 168 szeroko rozpowszechnionych substancji chemicznych obecnych w żywności, które mogą negatywnie oddziaływać na mikrobiom jelitowy.

Wśród nich znalazły się pestycydy, herbicydy, insektycydy oraz związki przemysłowe. Badacze podkreślają, iż regularna ekspozycja na te substancje może ograniczać rozwój korzystnych bakterii jelitowych, wpływając pośrednio na odporność, metabolizm i funkcjonowanie układu nerwowego.

To kolejny argument za tym, by rozszerzyć sposób oceny bezpieczeństwa żywności o analizę kumulacyjnego oddziaływania różnych substancji chemicznych.

Presja na zmianę unijnych regulacji

Organizacje zajmujące się bezpieczeństwem żywności domagają się od EFSA szybszego wdrożenia kompleksowych metod oceny łącznego działania pestycydów. Europejskie przepisy już od lat przewidują konieczność uwzględniania skumulowanego ryzyka, jednak pełne wdrożenie tych rozwiązań wciąż pozostaje ograniczone.

EFSA podkreśla, iż prowadzi pilotażowe oceny kumulacyjne dla wybranych grup substancji, jednak zdaniem organizacji ekologicznych tempo tych prac jest niewystarczające wobec skali problemu.

Idź do oryginalnego materiału