Wielka Brytania przeznaczy 15 mln funtów na walkę z mizoginią. A jak wygląda sytuacja w Polsce?

sexed.pl 3 dni temu

Seksistowskie żarty, obrażanie dziewczyn, przekonanie, iż kobiety manipulują mężczyznami albo iż w związku to chłopak powinien mieć kontrolę. Takie treści można znaleźć w mediach społecznościowych, które codziennie przeglądają nastolatki. Brytyjski rząd chce przeciwdziałać mizoginii, zanim przerodzi się ona w przemoc. Na edukację, programy dla młodzieży i kampanie społeczne planuje przeznaczyć 15 mln funtów. Polskie analizy pokazują, iż również u nas jest to problem, którego nie można ignorować.

Brytyjski rząd zapowiedział utworzenie ogólnokrajowego funduszu przeznaczonego na przeciwdziałanie mizoginii, czyli uprzedzeniom, wrogości i dyskryminacji wobec kobiet ze względu na ich płeć.

Jak informuje „The Guardian”, fundusz ma dysponować 15 mln funtów w ciągu trzech lat. Środki mają wspierać między innymi programy mentoringowe dla młodzieży, szkolenia w miejscach pracy oraz kampanie społeczne zwiększające bezpieczeństwo kobiet i dziewcząt.

To istotny kierunek w przeciwdziałaniu przemocy. Zamiast koncentrować się wyłącznie na reagowaniu, kiedy dochodzi już do krzywdzenia, brytyjskie władze chcą przeciwdziałać postawom, które mogą sprzyjać przemocy.

Mizoginia nie zaczyna się od przemocy fizycznej

Mizoginia może przybierać różne formy. Nie zawsze oznacza otwartą nienawiść do kobiet. Czasami przejawia się w żartach, komentarzach dotyczących wyglądu, podważaniu kompetencji kobiet czy przekonaniu, iż mężczyznom przysługuje większa władza w związku.

Szczególnie niepokojące są sytuacje, w których kontrolowanie partnerki, naruszanie jej granic albo wywieranie presji seksualnej przedstawia się jako naturalny element relacji.

Od 1 października 2026 t. ALP wydłuża godziny działania

Brytyjski fundusz ma wspierać działania dotyczące właśnie takich codziennych zachowań. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się programy uczące rozpoznawania seksizmu i reagowania na niego.

Chodzi nie tylko o edukację osób, które doświadczają przemocy, ale również tych, które są jej świadkami. Reakcja kolegi na seksistowski komentarz, wyśmiewanie dziewczyny czy poniżanie partnerki może mieć znaczenie dla norm obowiązujących w grupie.

Czym jest manosfera i dlaczego przyciąga chłopców?

Jednym z powodów brytyjskiej inicjatywy są obawy dotyczące wpływu internetowej manosfery.

To szerokie określenie społeczności i twórców internetowych skupionych wokół męskości, randkowania, relacji i problemów mężczyzn. Nie wszystkie takie przestrzenie promują nienawiść wobec kobiet. Część zajmuje się samotnością, zdrowiem psychicznym czy trudnościami w budowaniu związków.

Problem pojawia się wtedy, gdy odpowiedzią na te trudności staje się obwinianie kobiet, podważanie ich praw albo przedstawianie relacji jako walki o władzę.

W niektórych społecznościach manosfery popularne są przekonania, iż kobiety wybierają partnerów wyłącznie ze względu na wygląd i pieniądze, iż mężczyzna musi dominować w związku albo iż feminizm odpowiada za problemy współczesnych chłopców.

Takie treści mogą trafiać również do nastolatków, którzy dopiero zaczynają interesować się seksualnością, randkowaniem i własną atrakcyjnością.

Przekaz bywa szczególnie atrakcyjny dla chłopców doświadczających samotności, odrzucenia czy niepewności dotyczącej wyglądu. Influencer może sprawiać wrażenie osoby, która rozumie ich problemy i oferuje proste rozwiązania.

Tyle iż rozwiązania oparte na pogardzie wobec kobiet nie pomagają budować zdrowych relacji.

Polska manosfera również została zbadana

W czerwcu 2025 roku w „Biuletynie Kryminologicznym” ukazał się artykuł Agnieszki Włodarskiej z Uniwersytetu Warszawskiego zatytułowany „Polska manosfera na Facebooku. Analiza mowy nienawiści w społecznościach internetowych”.

Autorka przyjrzała się dyskursowi polskich społeczności manosfery, w tym obecności mowy nienawiści, dyskryminacji i obwiniania osób pokrzywdzonych za doświadczoną przemoc. Badanie pokazuje, iż polska manosfera nie jest wyłącznie miejscem rozmów o trudnościach mężczyzn. W analizowanych społecznościach pojawiały się również narracje przedstawiające kobiety jako zagrożenie oraz podważające ich wiarygodność i prawa.

Ważnym elementem tych przekazów jest przenoszenie odpowiedzialności za problemy mężczyzn na kobiety. Odrzucenie romantyczne czy trudności w nawiązywaniu relacji mogą być interpretowane nie jako złożone doświadczenia, ale jako dowód na rzekomo wrogie zachowanie całej grupy.

To istotne, ponieważ podobne przekonania mogą wpływać na sposób postrzegania zgody, granic i odpowiedzialności w związkach.

Mizoginia w internecie nie zna granic

W styczniu 2026 roku Institute for Strategic Dialogue opublikował raport „Mapping Online Male Supremacist Activity in Central and Eastern Europe”.

Badacze przeanalizowali aktywność internetowych społeczności mizoginicznych w Polsce, Czechach i Słowacji, porównując ją również z sytuacją w Niemczech.

Raport pokazuje, iż mizoginiczne narracje funkcjonują w różnych krajach, dostosowując się do lokalnych języków, konfliktów społecznych i kontekstów kulturowych. Internetowe społeczności mogą normalizować przekonanie, iż kobiety są odpowiedzialne za problemy mężczyzn, a równość płci stanowi zagrożenie dla ich pozycji.

Istotną rolę odgrywa także język. Pogardliwe określenia kobiet, memy i żarty mogą sprawiać, iż dyskryminujące przekazy wydają się czymś zwyczajnym, a choćby zabawnym.

Nie każdy, kto zetknie się z takimi treściami, zacznie je popierać. Jednak ich powtarzalność i obecność w codziennej komunikacji mogą utrudniać rozpoznawanie seksizmu.

Dlaczego chłopcy potrzebują rozmowy o męskości?

W polskiej debacie publicznej problem manosfery pojawia się coraz częściej.

„Gazeta Wyborcza” opisywała między innymi, jak internetowi influencerzy wykorzystują niepewność mężczyzn dotyczącą wyglądu, seksualności i poziomu testosteronu. Z kolei OKO.press analizowało środowiska inceli i tak zwanych przegrywów, pokazując, jak poczucie odrzucenia może łączyć się z przyswajaniem wrogich przekonań o kobietach.

Warto jednak oddzielić problemy, których doświadczają chłopcy i mężczyźni, od sposobów, w jakie niektóre społeczności internetowe je interpretują.

Samotność, kompleksy, trudności w randkowaniu czy lęk przed odrzuceniem są realnymi doświadczeniami. Nie ma nic złego w szukaniu wsparcia ani rozmowie o męskich problemach. Niebezpieczne staje się natomiast przekonanie, iż za te trudności odpowiadają kobiety albo iż rozwiązaniem jest dominacja nad partnerką.

Dlatego przeciwdziałanie mizoginii nie powinno polegać na przedstawianiu chłopców jako potencjalnych sprawców przemocy. Potrzebują oni również przestrzeni do rozmowy o emocjach, presji dotyczącej męskości, odrzuceniu i budowaniu bliskości.

Edukacja seksualna może pomóc rozpoznawać przemoc

Przeciwdziałanie mizoginii nie sprowadza się do uczenia, iż nie wolno obrażać dziewczyn. Równie ważna jest wiedza o tym, jak wyglądają zdrowe relacje, czym jest zgoda, jak rozpoznawać zachowania kontrolujące i co zrobić, gdy ktoś przekracza nasze granice.

Młodzi ludzie powinni wiedzieć, iż zazdrość nie jest dowodem miłości, kontrolowanie telefonu partnerki lub partnera nie oznacza troski, a odmowa kontaktu seksualnego nie wymaga usprawiedliwienia.

Potrzebują też umiejętności radzenia sobie z odrzuceniem, rozmawiania o trudnych emocjach i przyjmowania odpowiedzialności za własne zachowanie.

Brak rzetelnej wiedzy o seksualności i relacjach pozostawia młodych ludzi z przekazami czerpanymi z pornografii i internetowej manosfery. Nie oznacza to, iż każda osoba oglądająca pornografię lub treści dotyczące męskości zacznie stosować przemoc. Chodzi o zapewnienie młodzieży wiarygodnych informacji i możliwości skonfrontowania internetowych przekazów z rzeczywistością.

W SEXEDPL rozmawiamy o tym z młodymi ludźmi

Przeciwdziałanie seksizmowi i przemocy zaczyna się od edukacji. Dlatego w SEXEDPL regularnie poruszamy tematy związane ze stereotypami płciowymi, presją dotyczącą męskości, zgodą, granicami i budowaniem zdrowych relacji. Robimy to zarówno w naszych kampaniach i materiałach edukacyjnych, jak i podczas spotkań z młodzieżą.

Nasi edukatorzy i edukatorki rozmawiają z uczniami i uczennicami o tym, jak rozpoznawać krzywdzące zachowania, reagować na przemoc i budować relacje oparte na wzajemnym szacunku.

Wiemy również, jak istotną rolę odgrywają nauczyciele. To właśnie w szkole młodzi ludzie mogą uczyć się rozpoznawania stereotypów, krytycznego podejścia do treści internetowych i szanowania granic innych osób.

Dlatego stworzyliśmy „Lekcje bez tabu” – bezpłatną bazę 100 scenariuszy zajęć dla nauczycieli i edukatorów. Materiały są przeznaczone dla klas IV–VIII szkół podstawowych oraz szkół ponadpodstawowych. Zawierają gotowe ćwiczenia, pytania do dyskusji, prezentacje i karty pracy, dzięki którym nauczyciele mogą samodzielnie przeprowadzić lekcje dotyczące między innymi stereotypów, emocji, relacji, granic, zgody, hejtu i przemocy w internecie.

Materiały można wykorzystać wtedy, gdy w klasie pojawia się problem wymagający rozmowy, na przykład seksistowskie komentarze, wyśmiewanie dziewczyn czy przekraczanie granic.

Wśród dostępnych scenariuszy znajdują się między innymi „Niestereotypowo o stereotypach”, „Granice i świadoma zgoda” oraz „Relacje i granice”. To konkretne narzędzia, które pomagają rozmawiać z młodymi ludźmi o wzajemnym szacunku, odpowiedzialności i prawie każdej osoby do decydowania o sobie.

Nie musimy czekać, aż seksistowskie przekonania przerodzą się w przemoc. Możemy rozmawiać o nich wcześniej – w szkole, w domu i w internecie. I właśnie temu służą nasze działania edukacyjne.

Czy kampanie społeczne mogą zmienić postawy?

Brytyjski program zakłada nie tylko działania w szkołach, ale również szkolenia w miejscach pracy i kampanie zachęcające świadków do reagowania na seksizm. To ważne, ponieważ zachowania przemocowe nie pojawiają się w społecznej próżni. Znaczenie mają również reakcje otoczenia: przyjaciół, kolegów, nauczycieli i współpracowników.

Skuteczne przeciwdziałanie przemocy wymaga długofalowych działań, odpowiedniego przygotowania osób prowadzących edukację oraz sprawdzania, czy programy rzeczywiście wpływają na zachowania uczestników.

A co możemy zrobić w Polsce?

Polskie badania pokazują, iż mizoginiczne społeczności internetowe istnieją również u nas. Potrzebne są działania, które nie ograniczają się do reagowania na najbardziej drastyczne przypadki przemocy.

Rozmowa o seksizmie może zacząć się dużo wcześniej: kiedy chłopcy słyszą, iż nie powinni okazywać emocji, kiedy dziewczyny są oceniane przede wszystkim przez pryzmat wyglądu albo kiedy kontrolowanie partnerki przedstawia się jako przejaw miłości.

Ważne jest także uczenie reagowania na krzywdzące zachowania. Nie zawsze oznacza to bezpośrednią konfrontację. Czasami bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie wsparcie osoby pokrzywdzonej, zgłoszenie sytuacji zaufanej osobie dorosłej lub skorzystanie z profesjonalnej pomocy.

Brytyjska inicjatywa pokazuje, iż przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet nie może ograniczać się do reagowania wtedy, gdy ktoś już doświadcza krzywdzenia. Równie ważne jest zapobieganie postawom, które mogą prowadzić do przemocy.

W SEXEDPL od lat podkreślamy, iż edukacja seksualna to znacznie więcej niż wiedza o seksie. To również rozmowa o emocjach, stereotypach, granicach, zgodzie i odpowiedzialności za własne zachowanie. To uczenie młodych ludzi, iż odrzucenie nie daje prawa do agresji, zazdrość nie usprawiedliwia kontroli, a szacunek powinien być podstawą każdej relacji.

Dlatego tak ważne jest, by takie rozmowy odbywały się nie tylko w ramach kampanii społecznych, ale również na co dzień – w szkołach, podczas lekcji i spotkań z młodzieżą. Bo przeciwdziałanie przemocy zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje.

Źródła:

The Guardian – brytyjski fundusz przeciwdziałania mizoginii, 27.10.2026⁠

Agnieszka Włodarska – „Polska manosfera na Facebooku”, 2025⁠

Institute for Strategic Dialogue – raport o mizoginicznych społecznościach internetowych w Europie Środkowo-Wschodniej⁠

OKO.press – polskie środowiska inceli i przegrywów⁠

Idź do oryginalnego materiału