Polska mierzy się dziś z poważnym wyzwaniem na tle zdrowotnym. Coraz powszechniejszy brak aktywności to już fakt. Pokazuje to najnowszy październikowy raport MultiSport Index 2025. Aż 36 proc. Polaków nie podjęło żadnej formy ruchu w ciągu ostatniego miesiąca. Za suchymi liczbami stoją jednak realne emocje, obawy, a także bariery, które często wydają się nam nie do przeskoczenia.
REKLAMA
Zobacz wideo Były motyle i szaleństwo, ale też wstyd i poczucie winy". Katarzyna Nosowska w "Z bliska"
Strach przed pójściem na siłownię. Z czego wynika i dlaczego niepokój tak często wygrywa?
Wielu z nas zamiast wybrać się na siłownię, wybiera ćwiczenia w zaciszu domowym. Czujemy się bezpieczni, iż nikt nie zobaczy "wałeczków" pod koszulką czy też nie pokusi się o wymowną ocenę zmęczenia na twarzy. Strach to jeden z powodów, dla których kobiety unikają klubów fitness. Czego dotyczą nasze obawy? Wyglądu, techniki ćwiczeń, koordynacji ruchowej. Boimy się, iż staniemy się obiektem kpin. Okazuje się, iż te emocje nie są wcale rzadkie. Wybrzmiały one w wypowiedziach moich rozmówczyń.
jeżeli chodziłam na siłownię, to jedynie na zajęcia zorganizowane. Na maszynach zawsze się krępowałam pośród tych wszystkich mięśniaków i fit dziewczyn. Stresowało mnie, iż nie każdą maszynę ogarniałam, plus gdy miałam nadwagę, obawiałam się bycia ocenianą. Niby starałam się sobie tłumaczyć, iż mnie nie interesują inni, to dlaczego ja miałabym "interesować" kogoś. Ale to uczucie było silniejsze ode mnie
- przyznała Kornelia. Dodała również, iż obecnie, po poważnej operacji, zmieniła swoje podejście. Dziś zdaje sobie sprawę, iż każdy ma własne tempo i ograniczenia. Ważne, aby dbać o siebie i swoje zdrowie. Próbować i się nie poddawać. Podobne odczucia towarzyszyły Małgorzacie, która mimo wypracowanej pewności utraciła ją w związku z kilkuletnią przerwą:
Ja długo musiałam sobie tłumaczyć, iż przecież każdy na siłowni zajmuje się sobą i nikogo nie obchodzi to, jak ćwiczę. W końcu osiągnęłam pewność siebie i chodziłam bez stresu... do czasu. Miałam kilkuletnią przerwę i nagle okazało się, iż zapomniałam, co i jak. Niepewność wróciła.
To pokazuje, jak ważne jest tworzenie przestrzeni, w której każdy może czuć się komfortowo i bezpiecznie.
Od ponad dwóch lat trenuję z trenerem personalnym. Znam ćwiczenia, techniki, wiem, jak czego używać, jak dobrać ciężar. A i tak wstydzę się iść na siłowni na strefę dla "koksów". Nie wiem, o co chodzi, iż mam gdzieś w głowie, iż kogoś będzie obchodziło, co ja robię. choćby chodzi o to, iż ktoś będzie się śmiał, tylko iż będzie mi próbował pomóc nieproszony.
- wytłumaczyła swoje lęki Katarzyna. Samo wejście na siłownię wiązało się z dużym stresem także dla Weroniki. Jednak po pewnym czasie i obserwacjach doszła do refleksji, która zmieniła jej podejście:
Długo się wstydziłam, bo miałam wrażenie, iż każdy się na mnie gapi. Było tak do momentu, kiedy zauważyłam, jak każda osoba na siłowni jest zakochana w sobie. Wtedy mi przeszło i przestałam zauważać ciekawskie spojrzenia. Człowiek ma w zwyczaju widzieć więcej, niż jest w rzeczywistości. Dopowiadamy sobie sporo i tu tkwi problem.
ćwiczenia Otwórz galerię
Dlaczego odczuwam lęk przed siłownią? Trenerka personalna o skali problemu
Skontaktowaliśmy się z Zosią Zalewską działającą w sieci jako @zalewianka. Od kilku lat pracuje jako trenerka personalna i z jej doświadczenia oraz obserwacji wynika, iż uczucie strachu związanego z podjęciem aktywności fizycznej np. na siłowni to coś powszechnego. Według niej motywacyjny frazes typu "nie masz się czego bać, po prostu idź" wcale nie jest pomocny. Szczególnie drażniąco może brzmieć on dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli styczności z aktywnością fizyczną lub preferowali inne formy ruchu. - Jako główny powód podałabym strach przed czymś nowym. Z natury boimy się nowych rzeczy, nowych wyzwań, nowych sytuacji, co jest normalne i przystosowawcze. Na pewno jest to wyjście ze strefy komfortu, co zawsze jest trudne - wyjaśniła.
Kolejnym powodem może być strach przed opinią innych. - Zdaje się, iż to właśnie tu jest największy problem - przyznała Zalewska. Trenerka zauważa, iż winne mogą być social media, które kreują wizerunek typowego "bywalca" siłowni. Widzimy wówczas młodą osobę z wyrzeźbioną sylwetką, a w przypadku kobiet - płaski brzuch i duże pośladki. - Kiedy na trening przychodzi osoba odstająca od tych standardów, może się poczuć odtrącona, mieć poczucie bycia nie na miejscu, co nie jest prawdą, bo osób, o jakich wspomniałam wyżej, jest zdecydowana mniejszość, bardzo często są to osoby zawodowo związane ze sportem, gotowe poświęcić naprawdę wiele dla takiego wyglądu, co dla osoby spoza branży nie jest potrzebne, a nierzadko jest po prostu niezdrowe - wyjaśniła.
Jak przełamać strach przed pójściem na siłownię? Rekomendowane sposoby działania
Trenerka postanowiła podzielić się również w jej mniemaniu pomocnymi rozwiązaniami, by skutecznie stawić czoła towarzyszącej wielu osobom obawie przed "byciem pośmiewiskiem". - Należy sobie zdać sprawę z tego, iż każdy kiedyś zaczynał i każdy był początkujący - wyznała. Radzi więc wybrać się kilka razy na trening wraz ze znajomym (najlepiej takim, który ma już jakieś doświadczenie) lub skorzystać z usług trenera personalnego. - Pokaże prawidłową technikę, bo jej znajomość odejmuje już sporo strachu z głowy, bo osoba wie, co robi i wie, iż robi to dobrze - przyznała.
Następny patent? - Uświadomienie sobie, iż mało kto wygląda jak modelka z kampanii odzieży sportowej lub jak ulubiona influencerka - wytłumaczyła. W końcu obrazy, które widzimy w sieci, to często efekt odpowiednich filtrów, światła i innych ustawień, a także coraz częściej ingerencji technologii sztucznej inteligencji. Ostatnią radą, która według trenerki wciąż jest dawana za rzadko, to refleksja nad swoimi myślami. Skąd się biorą? - Być może chowa się za nimi coś głębszego. A tutaj bardzo przydatna jest psychoterapia - podsumowała.










