Minęły już dwa lata od śmierci Gabriela Seweryna. Wiadomo, jak dziś wygląda jego grób

zycie.news 52 minut temu
Zdjęcie: Gabriel Seweryn/YouTube @Wiadomości o Celebrytach


Zasłynął jako ekstrawagancki projektant futer, stylista gwiazd i barwna osobowość telewizyjna. Odszedł 28 listopada 2023 roku, mając zaledwie 56 lat. Dziś o jego twórczości przypominają przede wszystkim ci, którzy naprawdę go znali, bo Głogów coraz ciszej wspomina swojego najbardziej charakterystycznego projektanta.

Grób, który przyciąga uwagę, i pamięć, która powoli gaśnie

Gabriel Seweryn spoczywa na cmentarzu w Krzepowie, w dzielnicy, w której dorastał. Jego nagrobek jest okazały i natychmiast przyciąga wzrok. Na eleganckiej, ciemnej płycie znajduje się grawer z jego wizerunkiem oraz pseudonimem, który stał się symbolem jego kariery – Versace z Głogowa.

Według relacji dziennikarzy, w drugą rocznicę śmierci na jego grobie nie było świeżych kwiatów. Paliło się jedynie kilka zniczy. Obok grobu reporter zauważył starszą panią, odwiedzającą sąsiednią mogiłę. Powiedziała,że przychodzą tu ludzie. Niedawno była jego siostra, mieszka daleko.

Te krótkie słowa pokazują, iż choć odwiedzających jest niewielu, ktoś wciąż pamięta.

Człowiek z pasją, który walczył do końca

Gabriel Seweryn przez lata tworzył luksusowe, bogato zdobione futra i kreacje, które zamawiały gwiazdy z całej Polski. Jego pracownia przy rynku w Głogowie tętniła kiedyś życiem, kolorem i rozmowami o modzie. Z czasem jednak to miejsce stało się źródłem stresu i rozczarowań.

W ostatnich miesiącach życia spadek zainteresowania futrami doprowadził go do poważnych problemów finansowych. Komornik zajął jego sprzęt, a pracownia została zamknięta. Mimo wszystko Seweryn nie rezygnował z walki. Zaczął szkolić się w makijażu permanentnym i swoje postępy pokazywał w internecie. Znów miał nadzieję, iż stanie na nogi.

Miejsce pamięci, które zniknęło z miejskiego krajobrazu

Po jego śmierci mieszkańcy Głogowa spontanicznie stworzyli pod dawną pracownią miejsce upamiętnienia. Pojawiły się tam zdjęcia, kwiaty i znicze. Przez chwilę było to symboliczne miejsce, przypominające o człowieku, który kochał swoje miasto i był z nim związany całe życie.

Lokal długo stał pusty, aż w końcu otwarto w nim firmę dekoracyjną. Po hołdzie nie pozostał żaden ślad.

Wspomnienia sąsiadów

Gabriel mieszkał w dziesięciopiętrowym bloku przy głogowskim rynku. Starsza sąsiadka wspominała go z wielką czułością.

Mówiła Jako mały chłopiec przychodził do mojej córki. Szyli ubranka dla lalek, piekli ciasta. Prosił, żebym nikomu nie mówiła, iż sprząta i zmywa. Ojciec naciskał, żeby spotykał się z dziewczynami, ale ja powtarzałam rodzicom, żeby go zaakceptowali takim, jaki jest. Mogliby go stracić.

Po śmierci ojca i wyprowadzce mamy Gabriel został w tym mieszkaniu sam. Dziś lokal jest już w rękach nowego właściciela. Trwa tam remont i nie ma żadnego śladu po projektancie.

Pozostała pamięć i żal

Dwa lata po śmierci Gabriela Seweryna pozostał jego nagrobek, kilka wspomnień i ogromny żal wobec niespełnionych marzeń. W Głogowie pamięta o nim coraz mniej osób, ale ci, którzy go znali, podkreślają, iż był człowiekiem dobrym, wrażliwym i pełnym pasji.

Idź do oryginalnego materiału