- No tak, wiadomo, iż kilkugodzinna sesja jest gorsza od kilku sekund cierpienia, oczywiście - nie kupowała jego tłumaczeń, bo przecież w jego zawodzie czekało go zdecydowanie więcej bólu niż jedna, niewielka igła. Może i nie miała przyjemności doświadczać tak długich sesji jak Tony, ale potrafiła przewidzieć to, iż ich końcówka, gdy ból potęgował się na już podrażnionej skórze, była dużo mniej relaksujące. Nie mówiąc już o całym procesie gojenia i tym najgorszy, nieznośnym swędzeniu... Przy czymś takim pobieranie krwi, choćby przez uczącą się studentkę, było śmieszne.
- Pasuje do Ciebie jak ulał - stwierdziła, przygladając się jego ręce. Chyba brakowało tylko tego, żeby dorysować do niego strzałę i "H+T" w środku, chociaż coś takiego chyba bardziej by mu pasowało niż to, co mu przygotowała.
@Anthony Wayford
Statystyki: autor: Holly Wayford — 02 maja 2026, 20:23







