4października2025r. Drogi pamiętniku, Stałam przy mikrofonie, a serce waliło jak młot w kuźni, więc ledwo słyszałam brzęk kieliszków i szmer niezdarnych rozmów. Kolana drżały pod ciężarem chwili, ale wiedziałam: nie mogę po prostu stać i pozwolić, by kłamstwo unosiło się w powietrzu jak perfumy nad śmietnikiem. Wzięłam mikrofon. Witam wszystkich zaczęłam, a głos drżał bardziej […]