Zaczęło się niewinnie, bo od jednego bałwanka. Śnieżna figura, która powstała na ławce przy ul. Puławskiej 238 w Warszawie, od razu wzbudziła zainteresowanie oraz sympatię mieszkańców. Nie trzeba było długo czekać, by tajemniczy autor dorobił jej towarzystwo. Zaledwie kilka dni temu dołączył do nich czwarty członek rodziny. Niestety, nie każdy zdążył nacieszyć nim oczy.
REKLAMA
Zobacz wideo gwałtownie zmieniające się warunki w Tatrach. Najpierw śnieżyca, a potem słońce
Słynna śniegowa atrakcja Warszawy zniszczona. "Taki smutny widok"
Wczoraj spacerujący po Mokotowie natknęli się na przykry widok. Zamiast uroczej rodziny bałwanków zastali to, co po nich zostało - kilka brył śniegu zrzuconych na ziemię wraz z elementami dekoracji takimi jak marchew i szalik. Niestety, komuś najwyraźniej przeszkadzała słynna dekoracja, więc postanowił ją zniszczyć. Nie będzie już cieszyć oczu przechodniów.
Taki smutny widok przy ul. Puławskiej dziś rano, 21 stycznia 2026 roku... Ktoś przyszedł i zniszczył bałwanki. Miło było spotykać je co rano, idąc do pracy. Spotykać twórcę poprawiającego dzieło wieczorem
- możemy przeczytać na profilu "Tajemnice Warszawy", gdzie pojawiły się zdjęcia zniszczonych rzeźb. Wandal postanowił się ich pozbyć zaledwie dzień po tym, jak śnieżna zyskała nowego członka rodziny, tym razem malutkich rozmiarów. Była to nie tylko figura, ale także skarbonka, do której przechodnie wrzucali pieniądze.
Mieszkańcy oburzeni. "Tyle było uśmiechów i radości"
Zaledwie przedwczoraj zdjęcia śnieżnej rodziny, wraz z najmniejszym bałwankiem-skarbonką, pojawiły się w sieci. Opublikował je m.in. autor profilu "ABC Warszawy Mazowsza", który później zaktualizował post i dodał informację, iż ktoś zniszczył rzeźby.
Oba wpisy wywołały ogrom emocji. Mieszkańcy nie mogą pogodzić się z faktem, iż ktoś postanowił zniszczyć tak urocze dekoracje, które niejednej osobie codziennie poprawiały humor.
Piękne, a ten, kto je zniszczył, to prawdziwy bałwan.
Co komu przeszkadzała ta odrobina radości, iż musiał je rozwalić?
Tyle euforii dawały wszystkim nam. Przykro.
Uwielbiałam te bałwanki. Każdego dnia o nich z euforią czytałam i cieszyłam się, iż tak fajnie bałwania rodzina się powiększa
- pisali zasmuceni, ale też oburzeni mieszkańcy. Gdyby nie akt wandalizmu to, biorąc pod uwagę panującą temperaturę, bałwanki jeszcze długo mogłyby przesiadywać na mokotowskiej ławeczce. Tak się jednak niestety nie stanie. Podobała ci się rodzina bałwanków z Mokotowa? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

![Lodowe tsunami w Polsce. Z Bałtyku "wyszły" torosy [ZDJĘCIA]](https://i.iplsc.com/-/000M8AAQTYGDIGO5-C321.webp)

