W wieku 51 lat zamieszkałam z 55-letnim wdowcem. Wszystko było jak w bajce, dopóki mój wnuk nagle nie zachorował. Wojciech pojawił się w moim życiu w marcu kiedy zima jeszcze szarpała się z wiosną, padał mokry śnieg, a na chodnikach chlupała breja. Stałam przy kasie w Biedronce, nerwowo grzebiąc w torebce w poszukiwaniu karty lojalnościowej. […]