W te torebki inwestują Polki. Numer 1 był hitem ponad 20 lat temu

miumag.pl 1 godzina temu
Gdybym miała zgadywać, w jakie torebki inwestują Polki, zaczęłabym od kilku najbardziej oczywistych nazw. Jednak dane z polskiego rynku second-handu gwałtownie zmieniłyby moje typy. Obok Celine Triomphe i Lady Dior na naszych wishlistach pojawia się model, który swój pierwszy wielki moment miał dwie dekady temu. Chloé Paddington z charakterystyczną kłódką została ulubioną torebką Polek na Vinted w 2024 roku. Wygląda na to, iż przy luksusowych zakupach coraz częściej patrzymy nie tylko na aktualną kolekcję, ale także na kilka sezonów – albo dekad – wstecz.


W tym artykule przeczytasz:

w jakie torebki inwestują Polki,
który model okazał się ulubieńcem Polek na Vinted,
jakie luksusowe torebki są szczególnie pożądane w Polsce,
które marki przyciągają polskich miłośników luksusu z drugiej ręki.


Zobacz też: Ponad 20 tysięcy za torebkę z drugiej ręki. Te modele mają najwyższą wartość odsprzedaży


Torebki, w które inwestują Polki. Liczby mówią same za siebie


Luksus w Polsce przez cały czas ma się dobrze. W 2024 roku rodzimy rynek dóbr luksusowych osiągnął wartość 55,6 mld zł, a sam segment odzieży i akcesoriów – 3,5 mld zł. Najnowsze analizy KPMG pokazują, iż Polska przez cały czas wyróżnia się na tle dojrzalszych rynków zachodnich i utrzymuje wzrost na poziomie około 5-7% rocznie. Wcześniejsza prognoza Euromonitora zakładała na 2026 rok dynamikę na poziomie 6,4%.
Zmienia się przy tym sposób, w jaki patrzymy na drogie zakupy. KPMG wskazuje między innymi na premiumizację – część polskich klientów woli kupić jeden droższy produkt zamiast kilku tańszych. Do tego dochodzi rynek wtórny, który sprawił, iż luksusowa torebka nie kończy swojego życia wraz z pierwszą właścicielką. Możemy polować na modele sprzed lat, a później ponownie wprowadzić je do obiegu.


fot. Instagram @alexachung


Polecamy: Nie każda luksusowa torebka to inwestycja. Wybrałam 9 modeli, które naprawdę zyskują na rynku wtórnym


Polki wyprzedziły Chloé. Pokochały Paddington przed jej wielkim powrotem


Tego wyniku się nie spodziewałam – mimo iż jestem redaktorką mody. W podsumowaniu Vinted obejmującym okres od 1 grudnia 2023 do 1 grudnia 2024 roku ulubioną torebką Polek została Chloé Paddington w złoto-beżowym kolorze.
Model zadebiutował w 2005 roku, gdy za kolekcje Chloé odpowiadała Phoebe Philo. Miękka skóra, sporo metalowych detali i ogromna kłódka gwałtownie zrobiły z niego jedną z najważniejszych it-bags początku XXI wieku. Paddington nigdy nie należała do dyskretnych dodatków i właśnie teraz ponownie działa to na jej korzyść.
Po latach spędzonych poza pierwszym planem wróciła także oficjalnie. Chloé przywróciło Paddington na wybieg w kolekcji jesień-zima 2025, zachowując jej charakterystyczną kłódkę i miękką konstrukcję, ale delikatnie odświeżając projekt. Co ciekawe, Polki zainteresowały się nią jeszcze zanim francuski dom mody rozpoczął jej wielki comeback.


fot. Instagram @elle_kae


Celine Triomphe też kusi Polki. Rozpoznasz ją po jednym detalu


Z Paddington przenoszę się na zupełnie inny modowy biegun. W Luxury Trend Update Vinted Celine Triomphe znalazła się wśród produktów szczególnie pożądanych przez polskich użytkowników platformy.
Tutaj nie znajdziemy wielkiej kłódki ani charakterystycznego dla Y2K przepychu. Jest prosta forma, gładka skóra i metalowe zapięcie nawiązujące do historycznego logo Celine. To wystarczy, żeby rozpoznać ją bez szukania nazwy marki.
Triomphe łatwo wyobrazić sobie w tej samej szafie przez kolejne lata. Dobrze wygląda z trenczem i jeansami, garniturem czy prostą sukienką, a cała stylizacja nie musi kręcić się wokół jednego dodatku. jeżeli Paddington wygrywa nostalgią za latami 2000., Celine proponuje znacznie spokojniejszą wersję luksusu.


fot. Instagram @fakerstrom


Od księżnej Diany po polskie wishlisty. Lady Dior przez cały czas przyciąga


Na polskiej liście Vinted obok Celine znalazła się również Lady Dior. I w przeciwieństwie do Paddington nie musiała czekać dwóch dekad, żeby ponownie znaleźć się na radarze. Model, który od 1995 roku nierozerwalnie kojarzy się z księżną Dianą, od dawna pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów Diora.
Pikowanie Cannage, krótkie uchwyty i metalowe zawieszki D-I-O-R są adekwatnie jej podpisem. Dom mody przez lata zmieniał rozmiary, kolory i wykończenia, ale Lady Dior przez cały czas bez problemu można rozpoznać na pierwszy rzut oka.
Spośród polskich wyborów to właśnie ona jest najbliżej klasycznego wyobrażenia o „investment bag”. Dane Vinted nie mówią, iż Lady Dior z czasem będzie kosztować więcej. Pokazują za to, iż po ponad trzech dekadach przez cały czas znajduje się wśród szczególnie pożądanych modeli w Polsce.


fot. Instagram @leoniehanne


Nowa it-bag czy perełka z drugiej ręki? Polki wybierają jedno i drugie


Chloé Paddington, Celine Triomphe i Lady Dior łączy rozpoznawalność, która nie znika po jednym sezonie. Oznacza to, iż torebki, w które inwestują Polki, wcale nie muszą pochodzić z najnowszych kolekcji – najlepszym przykładem jest Paddington, na którą polskie użytkowniczki polowały, jeszcze zanim Chloé oficjalnie przywróciło model do kolekcji.
Zanim więc zaczniesz szukać kolejnej it-bag wśród nowości, warto sprawdzić drugi obieg. Ta, którą wszyscy będą chcieli nosić za chwilę, może już tam czekać.


Może Cię zainteresować: Wybrałam najlepsze torebki z sieciówek na jesień 2026. Zara ma perełkę za 129 zł, ale to Mango skradło moje serce


Pytania i odpowiedzi
W jakie torebki inwestują Polki?
W danych Vinted dotyczących Polski wyróżniają się Chloé Paddington, Celine Triomphe oraz Lady Dior.
Jaka luksusowa torebka była ulubioną torebką Polek na Vinted?
W 2024 roku ulubioną torebką Polek na Vinted była Chloé Paddington w złoto-beżowym kolorze.
Czy luksusowa torebka może być inwestycją?
Niektóre luksusowe torebki utrzymują lub zwiększają wartość na rynku wtórnym, ale zakup żadnego modelu nie gwarantuje zysku.
Jakie torebki luksusowe warto kupować z drugiej ręki?
Warto zwracać uwagę na rozpoznawalne modele, ich stan, autentyczność oraz zainteresowanie nimi na rynku wtórnym.


Zdjęcie główne: Instagram @emilisindlev
Idź do oryginalnego materiału