W dniu, kiedy zaniosłam tort dla mojej siostry, klucz dziwnie ugrzązł w zamku wejściowych drzwi. Myślałam, iż to znowu przez zimno, choć na zewnątrz rozciągało się miękkie, marcowe popołudnie jak rozlany sen. W jednej dłoni trzymałam pudełko z tortem, w drugiej bukiet tulipanów, owiniętych w szeleszczący celofan, który wydawał nerwowe dźwięki przy każdym moim ruchu. […]