W dniu, kiedy zaniosłam tort mojej siostrze, klucz dziwnie ugrzązł w drzwiach wejściowych. Pomyślałam, iż to pewnie przez mróz, choć na zewnątrz panowało łagodne marcowe popołudnie. W jednej ręce trzymałam pudełko, w drugiej bukiet tulipanów owiniętych tanim, przezroczystym celofanem, który szelescił nerwowo. Spóźniłam się dziesięć minut na urodziny Dominiki. Nie dlatego, iż nie chciałam być […]