Wiolettę w naszej wsi osądzili tego samego dnia, gdy zaczęło jej wyraźnie wystawać brzuch spod swetra. Czterdzieści dwa lata! Wdowa! Co za wstyd! Jej męża, Szymona, pochowali na cmentarzu już dziesięć lat temu, a ona no proszę, zaszła w ciążę. Od kogo? syczały kobiety przy studni. Kto ją tam wie! powtarzały inne. Cicha, skromna… A […]