W Barcelonie luksus, a w Polsce standard. Wskazała trzy rzeczy. "To tutaj rzadkość"

gazeta.pl 3 godzin temu
Osoby, które często podróżują lub przez dłuższy czas mieszkają za granicą, nierzadko zaczynają patrzeć na Polskę z zupełnie innej perspektywy. Dopiero wtedy okazuje się, iż standardy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, wcale nie są tak oczywiste w innych krajach. Kilka dni temu swoimi spostrzeżeniami podzieliła się Polka, która mieszka w Hiszpanii. Czy Barcelona jest dobrym miejscem do życia?
Paulina Czajka od pewnego czasu mieszka w Barcelonie i chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych. W jednym z najnowszych nagrań opublikowanych na TikToku zwróciła uwagę na udogodnienia, które u nas uchodzą za standard, ale w Hiszpanii można o nich pomarzyć. - Trzy rzeczy, które w Barcelonie są luksusem, a w Polsce były zupełną normą - zaczęła. Co znalazło się na jej liście?

REKLAMA







Zobacz wideo Blanka Lipińska wspomina podróże z "(Nie)Poradnika Turystycznego". Gdzie było najwięcej trudności?



Czy Barcelona jest dobrym miejscem do życia? "Marzę o tym każdej nocy"
Pierwszym elementem, którego Paulinie najbardziej brakuje, jest... centralne ogrzewanie. - To coś, o czym marzę teraz dosłownie każdej nocy - wyznała. Ciepłe mieszkanie po powrocie do domu zimą było w Polsce czymś oczywistym, ale w Barcelonie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zimą w wielu lokalach bywa chłodniej niż na zewnątrz. - Centralne ogrzewanie w budynkach to tutaj rzadkość. Grzanie klimatyzacją jest drogie, a i niestety wywala mi korki w mieszkaniu - dodała. W efekcie zamiast ogrzewania pozostają... kolejne warstwy ubrań.


Drugim zaskoczeniem okazała się dostępność diet pudełkowych. W Polsce tego typu usługi na stałe wpisały się w codzienność i są łatwo dostępne. W Barcelonie co prawda istnieją podobne oferty, jednak, jak zauważa Paulina, "ceny są kosmiczne", a dostawa pozostawia wiele do życzenia. - Nikt nie jest w stanie samodzielnie wejść do budynku, więc musisz ustawić kuriera na konkretną godzinę i zwykle dostajesz jedzenie na cztery dni z góry - wyjaśniła.






Jak żyje się w Barcelonie? "Czasem zaczyna ci cieknąć z sufitu"
Na trzecim miejscu znalazło się coś, co z pozoru wydaje się drobiazgiem. Mowa o systemie odprowadzania deszczówki. Brak odpowiednich rynien sprawia, iż podczas intensywnych opadów woda potrafi przedostawać się do mieszkań. Jak relacjonuje Paulina, jej lokum było zalewane już kilkukrotnie, mimo iż nie znajduje się bezpośrednio pod dachem. - Przy większych ulewach po prostu czasem zaczyna ci cieknąć z sufitu. Luksus czy standard? Pomóżcie mi rozstrzygnąć, bo ja już nie wiem, czy ja jestem rozpuszczoną gówniarą, czy co? - zakończyła. Internauci chętnie podzielili się także swoimi spostrzeżeniami.


Generalnie jakiekolwiek usługi kurierskie czy zakupy online to niebo a ziemia. Co do deszczu, to ulice też są nieprzystosowane, kratek jest mega mało, więc nie zbierają wody i wszędzie wszystko płynie.
Szalone, iż otwieram okno i o, proszę, nagle w mieszkaniu mam 2-3 stopnie więcej w mniej niż 10 minut
- czytamy pod nagraniem. Czego najbardziej zabrakłoby ci za granicą? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału