Uważam, iż przecież jesteśmy nowocześni. Zaproponowałem zamieszkanie razem, ale z warunkiem: wydatki po połowie, a obowiązki domowe na Tobie, bo jesteś kobietą… Wtedy zapadła niezręczna cisza… Byłem zaskoczony jej reakcją. Spotykaliśmy się przez pół roku. To był czas, kiedy drobne wady partnerki wydawały się uroczymi cechami charakteru, a przyszłość widziałem jako jasną i pełną nadziei. […]