Historia Zdzisława M. to przykład manipulacji, która przez lata pozwalała mu wykorzystywać zaufanie kobiet. Podszywając się pod arystokratę i lekarza, tworzył misterną sieć kłamstw, dzięki której wyłudzał pieniądze i dopuszczał się przestępstw. Choć wielokrotnie trafiał za kratki, jego działalność wracała jak bumerang.
Kim był „hiszpański hrabia” z Pruszkowa
Zdzisław M., 64-letni spawacz spod Warszawy, przedstawiał się jako „hiszpański hrabia Myszkowski”. Opowiadał o królewskim pochodzeniu, posiadłościach nad Loarą i sieci klinik onkologicznych w Europie. Twierdził, iż zna papieża Jana Pawła II oraz Antonio Banderasa, a jego życie to pasmo luksusów i międzynarodowych kontaktów. W rzeczywistości była to starannie skonstruowana legenda.
Metody działania i uwodzenie ofiar
Mężczyzna wyszukiwał ofiary na lotniskach oraz dworcach. Zaczepiał młode kobiety, imponując im markowymi zegarkami i złotą biżuterią. Pokazywał zdjęcia na tle prywatnych samolotów, jachtów i ekskluzywnych butików. Jak opisywała policja:
„Obwieszony złotem i markowymi zegarkami pozował na tle rzekomo swojego prywatnego odrzutowca, jachtu oraz drogich sklepów w prestiżowych lokalizacjach” – tłumaczył wówczas podinsp. Robert Szumiata z stołecznej policji.
Przy kawie lub drinku opowiadał o zagranicznych podróżach i elitarnych znajomościach, stopniowo budując zaufanie.
„Dzięki takim kłamstwom wzbudzał zaufanie swoich ofiar, które bardzo gwałtownie przynosiło zamierzony przez niego efekt” – wyjaśniał oficer stołecznej policji.
Wyłudzenia i rzekome kłopoty finansowe
Kiedy relacja była już nawiązana, „hrabia” informował o nagłych problemach, zablokowanych kartach lub pilnej potrzebie pieniędzy na zabieg medyczny. Prosił o pożyczki na bilety lotnicze lub inne wydatki, obiecując w zamian zaproszenie do swojej posiadłości w Hiszpanii.
ZOBACZ TAKŻE: Szok w świecie disco polo! Lekarze odkryli guza żołądka u znanego gwiazdora
„Leczenie” nowotworu i wyroki sądów
Najbardziej bulwersujący był wątek podszywania się pod lekarza. Już ponad dekadę temu Zdzisław M. wmawiał kobietom ciężkie choroby nowotworowe, twierdząc, iż opracował „nowatorską metodę leczenia chorób nowotworowych orgazmem”. Za swoje „usługi” pobierał 1,3 tys. złotych. Sprawa trafiła do sądu, a mężczyzna został skazany również za oszustwa i przemoc domową.
W 2008 roku wmówił 19-letniej Darii, iż jest zamożnym arystokratą i właścicielem klinik. Zamieszkał u jej rodziców, podróżował z nią po Europie, a gdy skończyły się pieniądze, para wróciła do Polski. Zatrzymano ich w Krakowie, gdy próbował pozyskać kolejne ofiary. Kobieta była tak zmanipulowana, iż pomagała mu w procederze, za co została skazana w zawieszeniu. On sam trafił do więzienia na pięć lat.
Kolejne zarzuty i powrót do aresztu
Po wyjściu na wolność Zdzisław M. wracał do dawnych schematów. Policja podejrzewa, iż liczba ofiar jest znacznie większa, jednak nie wszystkie zgłosiły przestępstwo. Fałszywy hrabia ponownie miał trafić do aresztu w związku z kolejnymi oszustwami.
Źródło: Onet.pl / Fakt.pl / YouTube











