Młody Borys, uczeń Szkoły Podstawowej nr 1 im. Armii Krajowej, w czwartek zostawił na przystanku przy ul. 21 Stycznia zakładany na plecy worek piłkarski z butami i gwizdkiem w środku.
Dla chłopca to coś więcej niż zwykły plecak – traktował go jak najcenniejszą pamiątkę.
Z prośbą o pomoc napisała do nas mama Borysa. Jak przyznaje, trudno jej patrzeć na smutek syna, który bardzo przeżywa tę stratę.
Zwracamy się więc do Państwa z pytaniem – może ktoś widział ten worek lub przypadkiem go zabrał, chcąc odnaleźć właściciela?
Worek został wyprodukowany przez firmę Smiggle i został zakupiony w Anglii. Wyglądał mniej więcej tak: