Uciekli z miasta na wieś. „Miała być sielanka, jest smród obornika”
Zdjęcie: Drewniany, stary dom z białą przybudówką i niebieskimi elementami, otoczony zniszczonym płotem, wśród zieleni.
Poranna kawa na tarasie, zapach rosy i kojąca cisza, którą przerywa jedynie śpiew ptaków. Brzmi jak plan na idealne życie? Rzeczywistość potrafi jednak brutalnie zweryfikować romantyczne wizje.





