Tyle pieniędzy warto mieć w domu na czarną godzinę. Banki podają konkretne kwoty

tulodz.pl 2 godzin temu

Nie chodzi o wycofywanie oszczędności z banków ani przenoszenie pieniędzy z rachunków do domowych sejfów. Zalecenia dotyczą stosunkowo niewielkiej sumy przeznaczonej wyłącznie na podstawowe wydatki w sytuacji, gdy przez kilka godzin lub dni nie można zapłacić kartą, telefonem, BLIK-iem ani wypłacić pieniędzy z bankomatu.

Europejski Bank Centralny przeanalizował zachowanie mieszkańców podczas kilku poważnych kryzysów, w tym pandemii COVID-19, rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kryzysu zadłużeniowego w Grecji oraz wielkiego blackoutu na Półwyspie Iberyjskim z kwietnia 2025 r. Wniosek jest jednoznaczny: choćby w gospodarkach, w których płatności elektroniczne mają ogromne znaczenie, gotówka pozostaje awaryjnym środkiem płatniczym, który może działać bez dostępu klienta do internetu czy aplikacji bankowej.

70 euro dla dorosłego i 30 euro dla dziecka w holenderskich zaleceniach

Jedną z najbardziej precyzyjnych rekomendacji wprowadzono w Holandii. Narodowe Forum Systemu Płatniczego, któremu przewodniczy De Nederlandsche Bank, zaleciło konsumentom przygotowanie się na możliwość trzydniowej niedostępności płatności elektronicznych. W pracach forum uczestniczą nie tylko bank centralny, ale także banki komercyjne, organizacje konsumenckie, przedstawiciele handlu oraz holenderskie Ministerstwo Finansów.

Zgodnie z rekomendacją osoba dorosła powinna mieć około 70 euro w gotówce, natomiast w przypadku dziecka wskazano 30 euro. Pieniądze mają wystarczyć na najważniejsze wydatki podczas pierwszych 72 godzin kryzysu, przede wszystkim wodę, żywność, leki i transport.

Kwoty nie zostały ustalone przypadkowo. Holenderskie wyliczenia przygotowano na podstawie szacunków Narodowego Instytutu Informacji o Finansach Rodzinnych Nibud. Jednocześnie władze zastrzegają, iż jest to wartość orientacyjna. Rodzina powinna uwzględnić własną sytuację, np. konieczność zakupu leków, karmy dla zwierząt czy paliwa.

Co istotne, De Nederlandsche Bank wprost uspokaja, iż nie ma potrzeby natychmiastowego udawania się do bankomatu. Rezerwę można budować stopniowo. Rekomendowane jest także rozłożenie jej na banknoty i monety o różnych nominałach.

100 euro na każdego członka rodziny w austriackiej rekomendacji

Jeszcze wcześniej konkretne zalecenie przedstawił Oesterreichische Nationalbank. Austriacki bank centralny jako wartość orientacyjną wskazał około 100 euro na każdego członka rodziny. Pieniądze powinny znajdować się w bezpiecznym miejscu w domu i być przygotowane w niewielkich nominałach.

OeNB wskazywał również alternatywną metodę obliczenia potrzebnej rezerwy: gospodarstwo może przygotować gotówkę odpowiadającą mniej więcej wartości dwóch standardowych tygodniowych zakupów.

Takie zabezpieczenie ma służyć m.in. podczas rozległego blackoutu lub cyberataku. W normalnych warunkach dostęp do pieniędzy opiera się bowiem na rozbudowanej infrastrukturze. Terminal płatniczy potrzebuje zasilania i łączności, bankomat musi komunikować się z systemami bankowymi, a płatność mobilna wymaga działających urządzeń i odpowiednich usług teleinformatycznych. Banknot nie ma takich wymagań.

Gotówka na 72 godziny w fińskich zaleceniach

Podobne podejście stosuje Bank Finlandii. Nie wyznacza jednej kwoty dla wszystkich mieszkańca, ale zaleca posiadanie niewielkiego zapasu gotówki pozwalającego funkcjonować przez około 72 godziny bez możliwości płacenia kartą.

Fińskie zalecenia są szersze. Oprócz gotówki mieszkańcom rekomenduje się posiadanie alternatywnych sposobów wykonywania płatności. Bank Finlandii wskazuje m.in. możliwość korzystania z rachunku i karty w drugim banku oraz z dodatkowych rozwiązań do płatności natychmiastowych.

Finlandia rozbudowała również rozwiązania systemowe umożliwiające utrzymanie podstawowych płatności podczas poważnych i długotrwałych awarii. Specjalne mechanizmy mają pozwolić na kontynuowanie części usług w sytuacji, gdy normalne europejskie systemy płatnicze albo infrastruktura konkretnego banku staną się niedostępne.

Polski „Poradnik bezpieczeństwa” bez jednej wskazanej kwoty

Polskie zalecenia są mniej precyzyjne finansowo. „Poradnik bezpieczeństwa”, przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, nie określa sumy, którą każdy mieszkaniec powinien przechowywać w domu.

W części dotyczącej przygotowania własnego otoczenia znalazło się jednak jednoznaczne zalecenie posiadania gotówki w różnych nominałach. Jednocześnie państwo rekomenduje przygotowanie zapasów domowych na minimum trzy dni.

Wśród podstawowych rzeczy wymieniane są również co najmniej 3 litry wody na osobę na dobę, żywność gotowa do spożycia, leki, apteczka, środki higieniczne, latarka, radio na baterie lub korbkę, naładowany telefon, powerbank, baterie, koce, śpiwory i ciepła odzież.

Gotówka znalazła się także na liście wyposażenia plecaka ewakuacyjnego. Rządowe materiały wskazują w tym przypadku pieniądze w różnych nominałach. Starszy materiał Rządowego Centrum Bezpieczeństwa mówi również wprost o gotówce w niewielkich nominałach.

Nie oznacza to zatem, iż w Polsce obowiązuje rekomendacja 70, 100 czy innej konkretnej liczby euro albo jej równowartości w złotych. Takiej oficjalnej kwoty polskie władze nie wskazały.

Małe nominały gotówki ważniejsze podczas blackoutu

Nominały mają znaczenie z bardzo praktycznego powodu. Podczas długiej awarii część sklepów może przez cały czas prowadzić sprzedaż, ale nie mieć dostępu do terminali płatniczych. Jednocześnie przy zwiększonej liczbie płatności gotówkowych gwałtownie może pojawić się problem z wydawaniem reszty.

Dlatego znacznie praktyczniejsze od jednego banknotu o wysokim nominale może być kilka lub kilkanaście mniejszych banknotów oraz monety. Holenderskie i austriackie rekomendacje wprost zwracają uwagę na odpowiednią strukturę zapasu gotówki.

Nie oznacza to również potrzeby kupowania euro czy dolarów przez osoby przygotowujące się na awarię w Polsce. o ile rezerwa ma służyć do zapłacenia za wodę, jedzenie, lekarstwa, paliwo lub transport na terenie kraju, naturalnym środkiem płatniczym pozostaje złoty.

Awaria terminali, bankomatów i BLIK-a jako realny scenariusz kryzysowy

W przypadku blackoutu środki zgromadzone na rachunku nie znikają. Problem polega na czymś innym: klient może przez pewien czas nie mieć technicznej możliwości ich wykorzystania.

Awaria energii może wyłączyć terminale i bankomaty. Uszkodzenie infrastruktury telekomunikacyjnej może uniemożliwić autoryzację transakcji. Cyberatak może z kolei spowodować niedostępność części usług bankowych. choćby jeżeli poszczególne elementy infrastruktury mają awaryjne zasilanie, sprawna transakcja wymaga działania całego łańcucha technicznego.

Znaczenie gotówki pokazał m.in. blackout na Półwyspie Iberyjskim w kwietniu 2025 r. EBC uwzględnił to zdarzenie w analizie dotyczącej zachowania konsumentów podczas kryzysów. Fizyczny pieniądz określono w niej jako istotny element odporności systemu płatniczego.

Gotówka nie zastępuje przy tym rachunku bankowego. Europejskie rekomendacje dotyczą przede wszystkim krótkiego okresu, w którym standardowa infrastruktura nie działa. Z tego powodu najczęściej powtarzającym się punktem odniesienia są trzy doby, czyli 72 godziny.

Idź do oryginalnego materiału