„Trzeba prasować majtki, bo te nieprasowane gryzą w skórę” – podkreśla teściowa.

twojacena.pl 1 tydzień temu

Jestem mamą na urlopie macierzyńskim. Mam dwoje pięknych dzieci, z których jedno przyszło na świat pięć lat temu, a drugie pojawiło się niedawno.

Chciałabym opisać sytuację, która ostatnio mnie spotkała.

Wszystko zaczęło się od listy, którą wręczyła mi teściowa zaraz po naszym ślubie. Było na niej mnóstwo punktów, takich jak fakt, iż mój mąż jest uczulony na niektóre pokarmy na co oczywiście zwracam uwagę. To było istotne. Jeden z punktów brzmiał, iż powinnam mu prasować majtki, ponieważ gdy nie są wyprasowane, podobno robią mu się od nich siniaki…

Pomyślałam, cóż troskliwa z niej matka. Przecież to dobrze, gdy matka dba o swoje dziecko, choćby jeżeli jest już dorosłe. Przestrzegałam wszystkich jej rad z listy i nie było to trudne. Ale prasowanie bielizny osobistej trochę mnie zadziwiło, bo w moim domu rodzinnym z mamą nigdy nie prasowałyśmy majtek.

Najpierw urodził się mój syn. Na początku używaliśmy pieluch, a gdy przeszliśmy na majtki, automatycznie zaczęłam prasować ich bieliznę. Teraz więc prasowanie majtek dla dwóch osób zamieniło się w prawdziwe stosy do prasowania. przez cały czas uparcie prasowałam, bo teściowa powtarzała, iż gorąco żelazka i para zabijają zarazki. choćby mówiła, iż od razu przejęłam dobre nawyki, bo prasowanie bielizny to bardzo ważna sprawa dla zdrowia intymnego.

Nie chodzi jednak o teściową, tylko o to, iż mamy teraz drugie dziecko. Trudno mi nadążyć ze wszystkim na czas każda mama dwójki małych dzieci, gdy jedno z nich jest niemowlęciem, pewnie mnie zrozumie. Staram się ogarniać najważniejsze rzeczy, ale stos rzeczy do zrobienia rośnie jak Everest.

Wczoraj mój mąż oznajmił, iż nie ma już wyprasowanych majtek na półce, dając mi jasno do zrozumienia, iż trzeba się nimi zająć. Byłam wykończona i powiedziałam, żeby wziął majtki ze stosu tych jeszcze nieuprasowanych.

Mąż zadzwonił wtedy do swojej mamy, akurat gdy kładłam się spać, tłumacząc jej, iż nie mam czasu. Oczywiście bardzo się na mnie obraził. A wszystko to przez zwykłe majtki.

Czy wy też prasujecie bieliznę swoich dzieci? jeżeli tak, to do kiedy? I czy macie jakiś sposób, żeby ten proces przyspieszyć?

Idź do oryginalnego materiału