„Trzeba prasować majtki, bo nieprane szczypią” – podkreśla teściowa.

newskey24.com 3 dni temu

Jestem ojcem przebywającym na urlopie rodzicielskim. Mam dwoje wspaniałych dzieci starszy syn przyszedł na świat pięć lat temu, a drugi niedawno się urodził.

Chciałbym opisać pewną sytuację, która mi się przydarzyła.

Wszystko zaczęło się od listy, którą otrzymałem od mojej teściowej zaraz po ślubie. Było tam mnóstwo wskazówek, takich jak ta, iż mój żona jest uczulona na określone produkty i trzeba zwracać na to uwagę. To oczywiście bardzo ważne. Na liście znalazł się też punkt o konieczności prasowania majtek, bo podobno, jeżeli nie są wyprasowane, mogą się zrobić jakieś obtarcia czy siniaki…

Początkowo uznałem, iż to tylko troskliwa matka. W końcu dobrze, jeżeli matka troszczy się o swojego dziecko. Starałem się wdrażać wszystkie porady z tej listy nie było to nic trudnego. Prasowanie bielizny mnie jednak zdziwiło, bo u mnie w domu nigdy nie prasowało się majtek.

Najpierw urodził się mój syn, na początku korzystaliśmy z pieluch, a kiedy przeszliśmy na majteczki, to siłą przyzwyczajenia zacząłem je prasować. Teraz prasuję bieliznę już dla dwóch osób, przez co góra rzeczy do prasowania urosła do rozmiarów Rysów. Dalej prasowałem, bo teściowa twierdziła, iż gorące żelazko i para zabijają zarazki. Mówiła nawet, iż wyprasowane majtki są bardzo ważne dla zdrowia intymnego dziecka.

Nie chodzi jednak tylko o moją teściową, ale o to, iż pojawiło się drugie dziecko. Naprawdę trudno mi ze wszystkim zdążyć na czas myślę, iż wszyscy rodzice, których jedno dziecko jest noworodkiem, doskonale to rozumieją. Staram się skupić na tym, co najważniejsze, ale ta Gubałówka rzeczy do zrobienia stale rośnie.

Wczoraj żona powiedziała mi, iż nie ma już wyprasowanych majtek w szufladzie i zasugerowała, żeby je wyprasować. Byłem wykończony i zasugerowałem, by wzięła majtki z nieuprasowanego stosu.

Moja żona zadzwoniła wtedy do teściowej, gdy już kładłem się spać, mówiąc, iż brakuje jej czasu. Teściowa była na mnie bardzo zła. I wszystko rozchodzi się o majtki.

Czy wy prasujecie bieliznę swoich dzieci? jeżeli tak, to do kiedy? I czy istnieje jakiś sposób, by cały ten proces przyspieszyć?

Nauczyłem się, iż trzeba czasem dać sobie oddech i nie przejmować się każdą radą liczy się przede wszystkim spokój w rodzinie i zdrowy rozsądek.

Idź do oryginalnego materiału