Trauma dumping. Jak otworzyć się przed innymi, nie przytłaczając ich swoimi emocjami

sexed.pl 14 godzin temu

Rozmowa o trudnych przeżyciach może przynieść ulgę i zbliżyć nas do drugiej osoby. Czasem jednak tak bardzo potrzebujemy się wygadać, iż nie zauważamy, czy rozmówca ma siłę nas wysłuchać. Gdzie przebiega granica między szukaniem wsparcia a tym, co określa się jako „trauma dumping”? I dlaczego to modne określenie budzi wątpliwości psychologów.

Powodów jest kilka. Przede wszystkim może zniechęcać do rozmów o sprawach, o których warto mówić. W ostatnich latach przecież coraz częściej słyszymy, iż powinniśmy otwarcie rozmawiać o emocjach. Do tego psychologia popularna używa słowa „trauma” tak szeroko, iż zdaniem części osób zaczyna ono tracić swoje znaczenie.

Zacznijmy od tego, czym jest trauma?

Trauma oznacza bardzo osobistą reakcję na wydarzenie lub serię wydarzeń, które zagrażają życiu albo integralności fizycznej człowieka. Wiąże się z głębokim wstrząsem i poczuciem, iż nie mamy kontroli nad tym, co nas spotyka.

Jak podkreślają psycholodzy, każdy z nas nosi w sobie emocjonalne zranienia, które sprawiają ból i wywołują cierpienie. Nie każde z nich jest jednak traumą. Trudne doświadczenia nie zawsze podważają nasze poczucie bezpieczeństwa w świecie, co może się zdarzyć w następstwie traumy. Psychologowie zwracają też uwagę, iż o traumatycznych przeżyciach bywa bardzo trudno mówić, dlatego osoby, które się z nimi zmagają, mogą rzadko poruszać ten temat.

Już z tego rozróżnienia wynika, iż mówiąc o „trauma dumpingu”, ludzie najczęściej mają na myśli sytuacje, w których ktoś opowiada za dużo, zbyt często i w nieodpowiednich okolicznościach o trudnościach emocjonalnych, które niekoniecznie mają charakter traumatyczny.

Takie rozróżnienie może dawać nadzieję: trudne emocje mogą być łatwiejsze do przepracowania niż doświadczenia, które psychologowie określają jako traumatyczne.

„Zrzucanie” trudnych emocji

Drugie słowo w tym określeniu, „dumping”, czyli „zrzucanie”, trafniej oddaje istotę problemu. Chodzi o dzielenie się swoimi przeżyciami bez zwracania uwagi na okoliczności i sygnały płynące od rozmówcy. Osoba opowiadająca może nie zauważać, jak długo mówi, jakie emocje pojawiają się po drugiej stronie i jak druga osoba reaguje. Skupia się na własnych potrzebach, nie dostrzegając, jak wpływa na słuchacza. Rozmowa, która przynosi jej ulgę, może obudzić w kimś innym trudne emocje.

O bolesnych przeżyciach warto rozmawiać, niezależnie od tego, czy wiążą się z traumą. Znaczenie ma jednak to, komu o nich opowiadamy, w jakim momencie i w jaki sposób. Jak dzielić się emocjami z większą uważnością na drugą osobę?

Czego potrzebujesz, kiedy opowiadasz o swoich emocjach?

Kiedy lepiej rozumiemy siebie, łatwiej nam brać odpowiedzialność za własne potrzeby emocjonalne. Dzięki temu w mniejszym stopniu polegamy na innych, którzy mogą być równie podatni na zranienie, jak my, a choćby bardziej.

W przyjaźni jest miejsce na szukanie wsparcia. Ważne jednak, by obie osoby mogły na nie liczyć i miały przestrzeń do opowiadania o sobie.

Zastanów się:

  • Czego potrzebuję, kiedy dzielę się emocjami?
  • Czy potrafię zauważyć, iż druga osoba zaczyna czuć się niekomfortowo?
  • Jak jeszcze mogę zadbać o swoje potrzeby?
  • Czy w tej relacji i w naszych rozmowach zostawiam miejsce także dla niej?

Takie pytania pomagają lepiej rozpoznać własne oczekiwania i dostrzec, jak wyglądają nasze kontakty z innymi.

Czy druga osoba ma przestrzeń na trudną rozmowę?

Opowiadanie o problemach potrafi przynieść ogromną ulgę. Łatwo się w niej zatracić i zapomnieć, iż nasz rozmówca również coś w tej chwili przeżywa. Jego reakcja zależy między innymi od tego, czy ma siłę słuchać, w jakiej jest kondycji psychicznej, a także od okoliczności rozmowy i charakteru relacji.

Bardzo szczegółowe opisy trudnych doświadczeń mogą wywołać u niektórych osób cierpienie, ponieważ przypominają im o własnych problemach. Inni mogą poczuć się zestresowani, bo otrzymują informacje, o które nie prosili i z którymi nie wiedzą, co zrobić. Części osób może to nie przeszkadzać, przynajmniej za pierwszym razem. Gdy takie sytuacje się powtarzają, częściej zaczynają być obciążeniem.

Rozmowa o emocjach może nam służyć, ale przed poruszeniem szczególnie trudnego tematu warto uprzedzić drugą osobę, czego będzie dotyczyć. To daje jej możliwość oceny, czy jest gotowa go wysłuchać.

Jak zadbać o granice w rozmowach z bliskimi?

Dzielenie się zbyt wieloma osobistymi szczegółami w relacji może wskazywać na trudność z granicami.

Warto przyjrzeć się granicom w swoich przyjaźniach. Jak wiele trudnych spraw bliska osoba może z nami omawiać? Jak często? Czy ma teraz przestrzeń na rozmowę o problemie, z którym chcemy do niej przyjść?

Odpowiedzi pomagają zrozumieć, jakiego wsparcia możemy oczekiwać w danej relacji i gdzie kończą się możliwości drugiej osoby.

Kim jesteś poza tym, co cię boli?

Czasem tak mocno skupiamy się na swoich problemach, iż odsuwamy od siebie inne pytania. Mogą być niewygodne, ale pozwalają lepiej zrozumieć siebie.

Warto poznawać siebie także poza własnymi osiągnięciami i bolesnymi doświadczeniami.

Kim jestem poza tym, czym się zajmuję i co wydarzyło się w moim życiu?

Co wiem o sobie jako osobie, która teraz cierpi?

Jak dotąd próbuję się chronić?

Jak te sposoby ochrony wpłynęły na moje relacje i życie?

Szukanie odpowiedzi może pomóc wyjść z powtarzających się rozmów o tych samych trudnościach i zacząć pracować nad tym, co jest ich źródłem.

Kiedy warto poszukać profesjonalnego wsparcia?

Nawet gdy lepiej rozumiemy swoje potrzeby i uważniej rozmawiamy z bliskimi, część bólu może pozostać. przez cały czas warto o nim mówić.

Jeżeli pozwalają na to okoliczności i środki, skorzystaj z pomocy terapeutycznej, żeby nie mierzyć się z tym wszystkim w samotności. Będzie ci wtedy towarzyszyć przygotowana do tego osoba, która wesprze cię w trudnym procesie wymagającym odwagi.

Idź do oryginalnego materiału