42-latek rzucił się do wody, gdy zobaczył, iż jego dzieci niebezpiecznie oddalają się od brzegu. Uratował je, ale sam nie zdołał wrócić na plażę. W dramatycznej akcji w Międzywodziu uczestniczyły WOPR, SAR i śmigłowiec LPR, jednak mimo reanimacji życia mężczyzny nie udało się ocalić.