
W ciągu kilkudziesięciu godzin w wyniku tragicznych wypadków w Alpach zginęło aż dziewięć osób.
Czarna seria rozpoczęła się w piątek, kiedy trzech włoskich alpinistów odpadło od ściany podczas próby wejścia na szczyt Gran Paradiso (4061 m n.p.m.).
„W sobotę rano dwie osoby zginęły na grani Kuffnera na Mont Maudit (4465 m), po francuskiej stronie masywu Mont Blanc. Tego samego dnia odnotowano kolejne śmiertelne wypadki: jeden na Matterhornie, w rejonie Pic Tyndall, podczas wspinaczki Granią Lion, oraz jeden w rejonie Brenvy, również w masywie Mont Blanc.” – czytamy we wpisie na profilu Góry – Górski Magazyn Sportowy.
W niedzielę dwie osoby zginęły w rejonie Monte Pasubio w Alpach Wschodnich.
To jeden z najtragiczniejszych weekendów w Alpach w ostatnich latach.




