Toskania latem — winobranie i sagre

duecappucci.pl 1 miesiąc temu

Latem Toskania pachnie inaczej. Do zapachu rozgrzanej ziemi i cyprysów dochodzi dym z grilla na wiejskim placu, słodki moszcz z winnicy i kurz znad drogi, którą właśnie przejechał traktor z pierwszymi gronami. To pora, w której region przestaje pozować do zdjęć i zaczyna żyć po swojemu — winobraniem, festynami i świętami, na które nikt nie sprzedaje biletów, bo to po prostu życie wsi.

Jest jedno „ale”, o którym powiemy od razu: lato to także upał i tłumy. Ten odcinek naszego przewodnika po Toskanii pokazuje, co dzieje się tu od późnego lata po wczesną jesień — i jak z tego skorzystać, zamiast się ugotować.

Vendemmia — kiedy winnica pracuje najciężej

Winobranie (vendemmia) to moment, w którym cały rok pracy w winnicy się rozstrzyga. W Toskanii wypada głównie we wrześniu — wcześniejsze, białe odmiany zbiera się już pod koniec sierpnia, a późne, jak królujące tu Sangiovese, dojrzewają do końca września, a bywa, iż i października. Dokładnego dnia nie poda ci nikt: decyduje pogoda danego roku i dojrzałość gron, nie kalendarz.

Najlepsze jest to, iż możesz w tym uczestniczyć. Wiele gospodarstw i winnic — zwłaszcza na wzgórzach wokół Sieny, w Chianti, Crete Senesi i Val d’Orcia — oferuje vendemmia experience: cięcie gron, selekcję, czasem deptanie winogron, a na koniec degustację młodego moszczu i obiad w winnicy. Małe rodzinne cantine często chętnie przyjmują „dodatkowe ręce” — wystarczy zgłosić chęć przy rezerwacji. To jeden z najpiękniejszych sposobów, by zrozumieć, skąd naprawdę bierze się dobre włoskie wino.

Dlaczego akurat wrzesień? Bo zbiera się wtedy, gdy grona osiągną idealny balans cukru i kwasowości — a Sangiovese, fundament toskańskich czerwieni, dojrzewa późno. W Chianti Classico dominuje przy tym zbiór ręczny: ludzie z nożycami przechodzą rząd po rzędzie, odrzucając grona niedojrzałe albo nadpsute. To żmudne, ale daje czystszy owoc i mniej utlenień. Stąd vendemmia to nie tylko praca — to rodzaj wiejskiego święta, z długim stołem na koniec dnia, gdy zmęczone ręce sięgają po pierwszy kieliszek zeszłorocznego wina.

Sagre — święto jednego talerza

Sagra to doroczne ludowe święto poświęcone jednemu produktowi albo potrawie. Słowo wywodzi się od łacińskiego sacer, „święty” — bo pierwotnie chodziło o święta patrona czy poświęcenie kościoła. Dziś sagrę robią wolontariusze z lokalnego pro loco, ceny są niskie, a jedzenie domowe. To najtańszy i najbardziej autentyczny sposób, żeby zjeść tak, jak je się naprawdę w danej wiosce. O samym fenomenie pisaliśmy szerzej w tekście o tym, czym są sagre i festyny we Włoszech.

Toskańskie sagry late summer i wczesnej jesieni kręcą się wokół tego, co akurat dojrzewa albo na co sezon:

  • Sagra della Bistecca w Kortonie — święto steku po florencku, z legendarnym czternastometrowym grillem; zwykle w okolicach Ferragosto (połowa sierpnia).
  • Sagra del Tortello — nadziewany makaron z Mugello i Maremmy; zwykle sierpień.
  • Sagra del Fungo — święto borowika w lasach Casentino, Mugello i Monte Amiata; zwykle wrzesień–październik.
  • Sagra della Castagna — kasztanowe święta jesieni, m.in. w Mugello i na Monte Amiata; zwykle październik.

Daty są zawsze orientacyjne — większość imprez przywiązana jest do konkretnego weekendu, więc co rok wypada na inny dzień miesiąca. Zasada brzmi: sprawdź termin tuż przed wyjazdem. Warto też pamiętać, iż część najlepszych sagr to już wczesna jesień — święta kasztana i borowika rozkręcają się dopiero w październiku, a dziczyzna i cinghiale wracają na stoły wraz z sezonem polowań. Lato je zapowiada; pełnię smaku dają tygodnie tuż po nim.

A tavola non si invecchia — przy stole się nie starzejemy.

Wielkie letnie widowiska

Obok kameralnych sagr Toskania ma latem kilka spektakli z prawdziwego zdarzenia. W Arezzo odbywa się Giostra del Saracino — konny turniej rycerski na Piazza Grande, w którym cztery dzielnice miasta mierzą kopiami do figury Saracena; rozgrywa się dwa razy w roku, m.in. efektownie nocą w czerwcu. W Montepulciano pod koniec sierpnia osiem dzielnic toczy pod stromą górę, do głównego placu, ciężkie osiemdziesięciokilogramowe beczki — to Bravìo delle Botti. Nazwa nie pochodzi od beczek, ale od nagrody: bravìo to malowany sztandar, ufundowany według miejskiego statutu jeszcze w XIV wieku; same beczki dołożono dopiero w 1974 roku, gdy dawny wyścig konny zamieniono na toczenie. Nad jeziorem Massaciuccoli trwa letni Puccini Festival z operami pod gołym niebem, a w sierpniu Volterra cofa się w czasie do roku 1398 podczas wielkiej rekonstrukcji historycznej. Do tego dochodzą dwa wydarzenia, którym poświęciliśmy osobne odcinki: Palio di Siena 2 lipca i 16 sierpnia.

Święta wina

Wrzesień należy w Toskanii do wina. W Imprunecie pod Florencją odbywa się Festa dell’Uva — najstarsze święto winogron we Włoszech, sięgające lat dwudziestych XX wieku, gdy narodziło się, by w czasie kryzysu promować spożycie winogron. Cztery dzielnice rywalizują tu alegorycznymi wozami budowanymi przez setki wolontariuszy. W Greve in Chianti wrześniowy Expo del Chianti Classico gromadzi na rynku producentów wina spod znaku czarnego koguta z całego regionu — jedno z nielicznych miejsc, gdzie spróbujesz win ze wszystkich gmin Chianti Classico w jeden weekend. To naturalne przedłużenie winobrania: najpierw zbiór, potem święto.

Latem najlepiej je się zresztą prosto i sezonowo. Na sagrach trafisz na to, co akurat dojrzało, a w trattoriach króluje pomidor, bazylia, świeża oliwa i zimne zupy chłodzące w upale — jak panzanella z namoczonym chlebem i warzywami. Wino pije się lekko schłodzone, obiad przeciąga się w nieskończoność, a popołudniowy skwar przeczekuje w cieniu. To rytm, do którego trzeba się dostroić — i o który w gruncie rzeczy w tym wszystkim chodzi.

Praktycznie: upał, tłumy i Ferragosto

Lipiec i sierpień to we Florencji i na nizinach regularnie ponad trzydzieści stopni, a w skrajne dni i więcej. Do tego dochodzi Ferragosto — 15 sierpnia, włoskie święto i szczyt urlopów, gdy pół kraju jest w drodze, a część sklepów i restauracji zamyka się na blisko dwa tygodnie. To znaczy: tłoczniej, drożej i z obowiązkową wcześniejszą rezerwacją noclegów oraz stolików. jeżeli możesz wybierać, celuj w późny wrzesień — jest wtedy wciąż ciepło, winnice żyją pełnią, a tłumy już opadają. A na najgorętsze popołudnia zostają termy, których w tej części Włoch nie brakuje.

Jak to wszystko poskładać w plan? Najprościej: zwiedzaj miasta rano i wieczorem, a rozgrzane popołudnia zostaw na winnicę, basen albo długi obiad w cieniu. Nie próbuj zaliczyć trzech wydarzeń dziennie — w upale to droga do wykończenia. Wybierz jedno: jedną sagrę, jedno święto wina, jeden wieczór z operą — i daj sobie czas, żeby naprawdę w nim być. Do większości tych miejsc i tak dojedziesz autem, więc warto z góry przemyśleć, gdzie zostawisz samochód i jak wrócisz po kieliszku wina; rozkładamy to w przewodniku Toskania samochodem. Latem w Toskanii wygrywa nie ten, kto zobaczy najwięcej, ale ten, kto się nie spieszy.

Powiązane na blogu

Toskania — przewodnik po regionieEnoturystyka w ChiantiSagre i festyny latemWinne Chianti

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy jest winobranie w Toskanii?

Głównie we wrześniu; białe odmiany zbiera się od końca sierpnia, a późne Sangiovese do końca września lub na początku października. Dokładny termin zależy od pogody danego roku.

Czy turysta może wziąć udział w winobraniu?

Tak. Wiele winnic i agriturismo oferuje „vendemmia experience” z cięciem gron i degustacją moszczu. Najlepiej zgłosić chęć udziału przy rezerwacji pobytu.

Czym jest sagra?

To ludowe święto poświęcone jednemu lokalnemu produktowi lub potrawie, organizowane przez wolontariuszy. Tanie, autentyczne jedzenie — najlepszy sposób, by zjeść tak jak miejscowi.

Czy warto jechać do Toskanii w sierpniu?

Można, ale to najgorętszy i najtłoczniejszy miesiąc, zwłaszcza wokół Ferragosto (15 sierpnia). jeżeli masz wybór, lepszy jest późny wrzesień — ciepło, winobranie i mniej turystów.

Idź do oryginalnego materiału