Tomasz Strzelczyk na wyspie Uznam. „Brak polskiego menu. Przypadek czy celowy wybór?”

eswinoujscie.pl 2 godzin temu

Znany kucharz i youtuber Tomasz Strzelczyk, prowadzący popularny kanał „ODDASZFARTUCHA”, odwiedził wyspę Uznam, aby sprawdzić jakość lokalnej gastronomii po obu stronach polsko niemieckiej granicy. Efektem tej wizyty jest materiał zatytułowany „Brak polskiego menu. Przypadek czy celowy wybór? Uznam”, który wywołał żywą dyskusję wśród internautów.

Polskie menu przez cały czas problemem po niemieckiej stronie Uznamu

Już na początku filmu Tomasz Strzelczyk zwraca uwagę na kwestię, która od lat budzi emocje wśród mieszkańców i turystów odwiedzających niemiecką część wyspy Uznam. Chodzi o brak polskojęzycznych kart dań w wielu restauracjach znajdujących się między innymi w Ahlbecku.

Autor zauważa, iż sytuacja wydaje się asymetryczna. W wielu polskich miejscowościach nadmorskich, także w Świnoujściu i na Pomorzu Zachodnim, niemieckie wersje menu są standardem. Tymczasem po stronie niemieckiej język polski przez cały czas pojawia się sporadycznie, mimo iż Polacy stanowią znaczącą grupę klientów.

Zdaniem Strzelczyka trudno uznać to za przypadek, szczególnie w regionie, gdzie codziennie granicę przekraczają tysiące osób.

Test niemieckiej smażalni ryb

Pierwszym przystankiem była niemiecka smażalnia. Jak się okazało, komunikacja nie była problemem głównie dzięki pracującym tam Polakom.

Na talerzu pojawiła się zupa rybna, filet z sandacza oraz tradycyjne bułki ze śledziem Bismarck i Matias.

Oceny były mieszane. Zupa rybna została uznana za poprawną, choć ryba była bardzo mocno rozdrobniona. Sandacz nie zachwycił. Według autora filet był cienki i pozbawiony wyrazistego charakteru.

Największym zaskoczeniem okazały się natomiast rybne kanapki oraz surówka z młodej podkiszonej kapusty. To właśnie te dodatki zdobyły najwyższe noty.

Cały rachunek wyniósł 56,40 euro.

Odpowiedź na krytykę internautów

W trakcie nagrania Tomasz Strzelczyk odniósł się również do komentarzy publikowanych pod jego wcześniejszymi materiałami. Niektórzy internauci zarzucali mu, iż występuje w roli „samozwańczego detektywa kulinarnego”.

Youtuber podkreślił jednak, iż podróżowanie i poznawanie różnych smaków jest naturalnym elementem pracy każdego kucharza. Jak zaznaczył, przedstawia jedynie własne, subiektywne odczucia dotyczące serwowanych potraw.

Świnoujście pod lupą. Smażalnia „Kuter”

Druga część filmu została nagrana już po polskiej stronie granicy, w Świnoujściu. Wybór padł na polecaną przez widzów smażalnię „Kuter”.

Pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Zupa rybna zawierała duże kawałki ryby i miała intensywny aromat. Jedynym problemem okazała się wysoka pikantność, która nie do końca odpowiadała autorowi.

Znacznie gorzej wypadł sandacz. Choć wizualnie prezentował się zdecydowanie lepiej niż jego niemiecki odpowiednik, to smak okazał się rozczarowaniem.

Według Strzelczyka ryba była przesuszona, przeciągnięta podczas obróbki termicznej i prawdopodobnie wielokrotnie mrożona. Ostatecznie autor nie zdecydował się na jej dokończenie.

Czy na Uznamie przez cały czas trzeba znać niemiecki?

Jednym z najciekawszych wniosków płynących z filmu nie była jednak sama ocena jedzenia, ale obserwacja dotycząca codziennego funkcjonowania turystów po obu stronach granicy.

Tomasz Strzelczyk stwierdził, iż zarówno w niemieckiej części wyspy Uznam, jak i częściowo w samym Świnoujściu, znajomość języka niemieckiego przez cały czas znacząco ułatwia korzystanie z oferty gastronomicznej i turystycznej.

To spostrzeżenie może być zaskakujące, zwłaszcza iż region od lat promowany jest jako wspólna polsko niemiecka przestrzeń turystyczna.

Podsumowanie

Film Tomasza Strzelczyka nie jest jedynie recenzją rybnych dań serwowanych po obu stronach granicy. To także interesujący materiał pokazujący różnice kulturowe, językowe i turystyczne na wyspie Uznam.

Choć zarówno niemiecka, jak i polska gastronomia nie zachwyciły autora jakością serwowanego sandacza, materiał zwrócił uwagę na problem dostępności informacji dla polskich klientów oraz sposób traktowania turystów odwiedzających region.

Dyskusja wywołana przez film pokazuje, iż temat polsko niemieckich relacji na Uznamie przez cały czas budzi duże emocje zarówno wśród mieszkańców, jak i odwiedzających wyspę turystów.

AGATOWSKĄ TRZEBA ODWOŁAĆ. ALE CZY MOŻNA? MIEJSKA PROPAGANDA POD PEŁNĄ KONTROLĄ WŁADZY

Idź do oryginalnego materiału