Produkty, które mają wysoki indeks glikemiczny, często są uznawane za tuczące. Jak przekonuje ekspertka, to błędne myślenie. - To nie pieczywo ani ziemniaki tuczą, tylko nadwyżka kaloryczna w naszej diecie - wyjaśniła. Żeby schudnąć, konieczny jest natomiast deficyt kaloryczny, czyli różnica pomiędzy tym, jakie mamy zapotrzebowanie kaloryczne, a tym, ile rzeczywiście zjadamy.
REKLAMA
Zobacz wideo Ekspertka od żywienia i trenerka, Natalia Kruczyńska, dosadnie o tym, co nas tuczy. "To nie pieczywo i ziemniaki"
Deficyt jest niezbędny, jeżeli chcemy zrzucić kilogramy, ponieważ o ile jemy mniej kalorii, tracimy masę ciała. Powinien być on jednak dopasowany indywidualnie. Aby go ustalić, najlepiej poprosić o poradę eksperta i wybrać się do dietetyka, który uwzględni wszystkie nasze potrzeby oraz dokona odpowiednich pomiarów ciała.
Jak się zdrowo odżywiać? Postaw na zdrowsze alternatywy i zwracaj większą uwagę na to, co jesz
Zdrowe i zbilansowane posiłki są kluczem do sukcesu w procesie odchudzania. Pamiętajmy, iż na diecie lepiej unikać słodkich i słonych przekąsek, które nie tylko mają sporo kalorii, ale także zawierają mało składników odżywczych. Z listy powinny zniknąć także słodzone napoje, bo choćby jedna szklanka może znacząco podbić dzienny bilans kaloryczny. Dla przykładu puszka coli dostarczy nam aż 140 kcal. Warto także wybierać zdrowsze zamienniki produktów, np. zamiast lodów wybierajmy sorbety, zamiast śmietany - jogurty, a suszone owoce zamieńmy na świeże.
A co, jeżeli mimo zbilansowanej diety wciąż masz ochotę na słodycze? Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, iż jesteś posiadaczką "deserowego mózgu". Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj.












