Poznałam mojego męża na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Oboje mieliśmy wtedy po osiemnaście lat i studiowaliśmy na wydziale filozofii, co wydawało się nieco nierealne w tym dziwnym czasie, kiedy ulice Krakowa tonęły we mgle, z której od czasu do czasu wyłaniały się czerwone tramwaje. Odruchowo zauważyłam przyszłego męża, Mieczysława, bo wyróżniał się nie tylko siłą […]