Są zapachy, które nie starzeją się mimo upływu czasu. I to nie dlatego, iż są "bezpieczne", ale dlatego, iż nie próbują podobać się wszystkim, mają swój charakter i z wzajemnością kochają wyjątkowe kobiety. Francuskie perfumy, których używała Brigitte Bardot pasowały do niej idealnie: piękne, dzikie, niepodrabialne.
Francuskie perfumy, które zmieniły historię. Guerlain i premiera perfum, które uwielbiała Brigitte Bardot
Guerlain to francuska perfumeria w najczystszej postaci. Perfumy tej marki cechuje: kunszt, innowacja i emocje, które ze sobą niosą. To właśnie tutaj, w 1889 roku, powstały perfumy Jicky - stworzone przez Aimé Guerlaina jako hołd dla miłości (Jicky to imię dziewczyny, w której zakochał się jako student), ale też jako manifest odwagi i nowoczesności.
Pojawienie się zapachu Jicky byłą perfumeryjną rewolucją. Po raz pierwszy w historii połączono naturalne składniki z syntetycznymi molekułami, tworząc zapach nieoczywisty i tak złożony. Początkowo uznawane za "zbyt męskie" jak dla kobiet, gwałtownie stały się symbolem ultrakobiecej niezależności.
Być może właśnie dlatego zapach tak silnie rezonował z kobietami wyprzedzającymi swoje czasy. Takimi jak Brigitte Bardot.
Jak pachną ulubione perfumy Brigitte Bardot? Klasyczną elegancją i buntem
Jicky nie rozwijają się liniowo - one żyją na skórze własnym życie. Otwarcie jest świeże, niemal chłodne: lawenda, bergamotka, cytrusy. Te pierwsze nuty są przywołują skojarzenie z czystością i świetlistością. Po chwili zapach zaczyna się zmieniać - pojawiają się zioła, jaśmin, irys, a całość nabiera miękkości i głębi.
Baza to prawdziwa esencja zmysłowości: wanilia, fasolka tonka, ambra, piżmo, nuty drzewne i lekko skórzany akord. To one sprawiają, iż Jicky są tak trwałe, a jednocześnie nie ciążą, nie duszą, nie przytłaczają.
To zapach kontrastów: świeży i cielesny, klasyczny i buntowniczy, delikatny i magnetyczny.
Czy będą podobać się wszystkim? Z pewnością nie. Można je albo kochać albo nienawidzić.
Jicky nie są tanie jak np. arabskie perfumy, ale np. na notino.pl można je kupić teraz w cenie niższej aż o 45 procent - flakon o pojemności 75 ml kosztuje 350 złotych. To cena zbliżona do tej, za którą chętnie kupujemy takie perfumy jak np. La Vie est Belle od Lancome.
Zobacz także: "Kojący otulacz" nie za miliony? Nivea EDT to opcja dla kobiet (i mężczyzn) o wrażliwych zmysłach















