"To był wyjątek, a nie reguła". Ambasador USA o Jedwabnem

polsatnews.pl 1 godzina temu

- Pogrom Żydów w Jedwabnem był wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej Polsce - ocenił ambasador USA w Polsce Tom Rose. Dyplomata podkreślił, iż "niewielu Polaków zdradziło swoich żydowskich sąsiadów, mimo iż naziści próbowali uczynić cały naród współwinnym mordu na Żydach". W piątek przypada 85. rocznica wydarzeń w Jedwabnem.

X/Ambassador Tom Rose
Ambasador USA Tom Rose zabrał głos w rocznicę pogromu w Jedwabnem

Ambasador USA w Polsce Tom Rose zabrał głos z okazji przypadającej w piątek 85. rocznicy pogromu w Jedwabnem. Jak podkreślił, robi to nie tylko jako dyplomata, ale także jako "amerykański Żyd, który pokochał Polskę i jej mieszkańców".

W nagraniu opublikowanym w czwartek dyplomata podkreślił, iż w celu zrozumienia wydarzeń w Jedwabnem należy wziąć pod uwagę "przesycony złem świat", który III Rzesza stworzyła w okupowanej Polsce.

Ambasador USA: Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą

Rose przypomniał, iż pomoc Żydom była wówczas karana śmiercią. - Każdy, kto udzielił schronienia, żywności lub jakiejkolwiek innej pomocy, a często także cała jego rodzina, narażał się na natychmiastową egzekucję. Taki sam los groził każdemu Polakowi, który nie zgłosił, iż ktoś inny pomaga Żydom - powiedział.

Jak podkreślił, naziści próbowali uczynić cały naród polski współwinnym mordu na Żydach, "czyniąc zdradę najbezpieczniejszą drogą do przetrwania". Nadmienił, iż mimo tych "nieludzkich okoliczności bardzo niewielu Polaków wydało swoich żydowskich sąsiadów, a tysiące zginęło, próbując im pomóc".

ZOBACZ: Niemiecki hotel odrzucił rezerwację izraelskiej rodziny. "Nie przyjmujemy Żydów"

- Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej Polsce, ponieważ większość Polaków była uczciwymi, bogobojnymi ludźmi, którzy oparli się pokusie porzucenia moralnych przykazań, pozwalających odróżnić dobro od zła (...). Wspominamy ofiary Jedwabnego i oddajemy hołd tysiącom Polaków, którzy ryzykowali i często oddawali swoje życie, aby pomagać polskim Żydom - podsumował Rose.

Na nagranie opublikowane przez amerykańskiego ambasadora zareagował minister spraw zagranicznych, który podziękował mu za jego słowa. "Naszym obowiązkiem wobec ofiar przeszłości jest dopilnowanie, aby takie okrucieństwa nigdy więcej się nie powtórzyły" - zapewnił Radosław Sikorski.

Thank you, @USAmbPoland.
Our duty to the victims of the past is to make sure atrocities never happen again. pic.twitter.com/RYdihu58Rd

— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) July 9, 2026

Pogrom Żydów w Jedwabnem. Mija 85 lat od tragicznych wydarzeń

10 lipca 1941 roku w Jedwabnem, w okolicach Łomży, doszło do pogromu Żydów, w którym zginęło kilkaset osób. Według opublikowanych w 2003 roku wyników śledztwa w tej sprawie, które przeprowadził Instytut Pamięci Narodowej, w Jedwabnem zginęło co najmniej 340 Żydów (większości badaczy wskazuje jednak, iż ofiar było 900-1000).

Mordu dokonała grupa miejscowej polskiej ludności cywilnej z inspiracji Niemców. IPN przyjął, iż to polska ludność miała w tej zbrodni "rolę decydującą", ale "można założyć", iż jej inspiratorami byli Niemcy. Co najmniej 300 osób "płci obojga, w różnym wieku" spalono żywcem w stodole w Jedwabnem, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób, gdy Żydów gromadzono na rynku.

ZOBACZ: Skandaliczny wpis izraelskiego instytutu o Polsce. Politycy grzmią po słowach Jad Waszem

Śledztwo zostało umorzone, bo - jak argumentował wtedy Instytut - nie znaleziono w jego toku innych żyjących sprawców tej zbrodni niż ci, którzy już za to odpowiedzieli przed sądem po II wojnie światowej. Nie znaleziono też wystarczających dowodów na postawienie zarzutów innym osobom.

Pod koniec lat 40. XX wieku 23 mieszkańców Jedwabnego i okolic stanęło przed polskim sądem. Zapadł m.in. jeden wyrok śmierci zamieniony potem na 15 lat więzienia. Oskarżono ich wtedy jednak tylko o udział w spędzeniu Żydów na rynek w Jedwabnem (skąd przepędzono ich do stodoły), a nie o mordowanie ofiar.

WIDEO: "Emigracja wygrana na loterii". Marcin Giełzak o Ukraińcach w Polsce
Idź do oryginalnego materiału