Dziś wieczorem, przy kuchennym stole, wspominam ostatnie lata mojego życia. Przez dziesięć długich lat opiekowałem się dziadkiem mojej żony, panem Stanisławem. Wtedy mieszkaliśmy razem ja, dzieci, żona oraz dziadek w skromnym, wynajętym mieszkaniu w Łodzi. Siostra mojej żony, Genowefa, zajmowała mieszkanie po dziadku przy ulicy Piotrkowskiej. Nikomu z rodziny specjalnie nie zależało na dziadku ani […]