Dawno temu, wspominam to teraz z pewnym niedowierzaniem, przez dziesięć lat opiekowałam się dziadkiem mojego męża, panem Janem. W tamtych czasach mieszkaliśmy razem z naszymi dziećmi oraz dziadkiem w wynajmowanym lokalu w Krakowie. Siostra mojego męża, Bogusia, zajmowała natomiast mieszkanie należące do dziadka. Prawdę mówiąc, nikt się starym Janem nie interesował ani teściowa, ani wnuki. […]