Po kilku minutach wszystko wraca do normy, dlatego wiele osób postanawia o zdarzeniu zapomnieć. To poważny błąd. Tak może wyglądać przemijający atak niedokrwienny, określany skrótem TIA.
Krótkotrwałe objawy neurologiczne mogą być sygnałem ostrzegającym przed udarem mózgu. jeżeli występują w tej chwili u ciebie albo osoby znajdującej się w pobliżu, natychmiast zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub 999. Nie czekaj na poprawę – choćby całkowite ustąpienie dolegliwości nie oznacza, iż zagrożenie minęło.
Chwilowe osłabienie może mieć poważną przyczynęPrzemijający atak niedokrwienny pojawia się, gdy przepływ krwi do części mózgu zostaje na krótko ograniczony. Tkanka mózgowa nie otrzymuje wtedy wystarczającej ilości tlenu, co powoduje nagłe zaburzenia neurologiczne.
Przeszkodą może być skrzeplina, która czasowo zamyka naczynie, a następnie przemieszcza się lub rozpuszcza. Kiedy krew ponownie zaczyna swobodnie docierać do mózgu, dolegliwości znikają. Chory może odzyskać pełną sprawność i nie odczuwać żadnych następstw.
Właśnie ten szybki powrót do normalności jest najbardziej zwodniczy. TIA bywa potocznie nazywany miniudarem albo mikroudarem, ale te określenia mogą niesłusznie sugerować, iż zdarzenie nie jest niebezpieczne. W rzeczywistości wymaga ono pilnej oceny medycznej.
Objawy TIA pojawiają się nagleSygnały przemijającego ataku niedokrwiennego są takie same jak objawy udaru. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest nagłe osłabienie lub drętwienie twarzy, ręki albo nogi, najczęściej po jednej stronie ciała.
Podczas próby uśmiechu jeden kącik ust może pozostać opuszczony. Chory może mieć trudności z równoczesnym uniesieniem obu rąk, a jedna z kończyn zaczyna opadać. Czasem pojawiają się problemy z utrzymaniem kubka, zapięciem ubrania lub wykonaniem czynności, które jeszcze chwilę wcześniej nie sprawiały trudności.
Niepokojącym sygnałem są także nagłe zaburzenia mowy. Osoba dotknięta TIA może mówić niewyraźnie, mylić słowa albo nie rozumieć prostych zdań. Niekiedy próbuje odpowiedzieć na pytanie, ale nie potrafi wypowiedzieć tego, co chce przekazać.
Innymi objawami są gwałtowne zaburzenia widzenia, w tym utrata wzroku w jednym oku, podwójne widzenie, zamazany obraz lub ograniczenie pola widzenia. Mogą wystąpić również problemy z chodzeniem, koordynacją i równowagą, nagłe zawroty głowy, dezorientacja oraz silny ból głowy.
Opis tych sygnałów przedstawiono również w materiale WP abcZdrowie. Ich wspólną cechą jest nagłe pojawienie się, często bez wcześniejszego ostrzeżenia.
W domu nie da się odróżnić TIA od udaruNajważniejsza różnica polega na tym, iż przy TIA objawy ustępują. Nie można jednak czekać, aby przekonać się, czy rzeczywiście tak się stanie. W pierwszych minutach choćby lekarz nie jest w stanie rozstrzygnąć sytuacji bez odpowiednich badań.
Osoba, która nagle zaczyna mówić niewyraźnie albo traci siłę w kończynie, może mieć TIA, ale może również przechodzić rozwijający się udar. Każda minuta zwłoki może wtedy oznaczać uszkodzenie kolejnych komórek mózgowych.
Akademia NFZ przypomina, iż przy takich objawach nie należy czekać na ich ustąpienie. Im dłużej udar pozostaje bez leczenia, tym większe staje się ryzyko trwałej niepełnosprawności.
W rozpoznaniu zagrożenia pomaga zasada FAST. Warto sprawdzić, czy twarz pozostaje symetryczna podczas uśmiechu, czy chory potrafi unieść obie ręce i czy poprawnie powtarza proste zdanie. o ile pojawi się choćby jedna nieprawidłowość, trzeba natychmiast wezwać pogotowie.
Największe ryzyko pojawia się krótko po TIAPrzemijający atak niedokrwienny może być pierwszym ostrzeżeniem, iż w naczyniach krwionośnych albo sercu istnieje problem zdolny doprowadzić do udaru. Szczególnie niebezpieczne są pierwsze dni po incydencie.
Zgodnie ze stanowiskiem American Heart Association ryzyko udaru w ciągu 90 dni po TIA może dochodzić do 17,8 proc. Niemal połowa tych udarów występuje w ciągu dwóch pierwszych dni. Są to dane populacyjne, a indywidualne zagrożenie zależy między innymi od przyczyny niedokrwienia i szybkości rozpoczęcia leczenia.
Szybka diagnostyka pozwala ustalić, czy do zdarzenia doprowadziły zmiany miażdżycowe, zwężenie tętnic szyjnych, zaburzenia krzepnięcia albo skrzeplina powstała w sercu. Jedną z możliwych przyczyn jest migotanie przedsionków, które może przebiegać bez wyraźnych objawów.
Co zrobić, kiedy objawy już zniknęły?Ustąpienie osłabienia, zaburzeń mowy lub widzenia nie powinno prowadzić do odwołania pomocy. Chory przez cały czas wymaga pilnego badania. Nie należy czekać na wizytę u lekarza rodzinnego ani próbować samodzielnie dojechać do szpitala.
Podczas rozmowy z dyspozytorem trzeba opisać zaobserwowane objawy i podać godzinę ich rozpoczęcia. Informacja o czasie może mieć ogromne znaczenie dla decyzji podejmowanych przez zespół medyczny. Warto także powiedzieć, czy dolegliwości przez cały czas trwają, czy już ustąpiły.
W szpitalu lekarze mogą wykonać tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny, zbadać naczynia doprowadzające krew do mózgu oraz ocenić pracę serca. Wyniki pozwalają dobrać leczenie, które ma zmniejszyć ryzyko kolejnego TIA lub pełnego udaru.
Kilkuminutowy incydent łatwo uznać za chwilową niedyspozycję. W przypadku TIA czas trwania objawów nie świadczy jednak o skali zagrożenia. Organizm może właśnie w ten sposób dawać ostatnie ostrzeżenie przed znacznie poważniejszym zdarzeniem.









